Według holenderskiej stacji radiowej RTV Rijnmond w czwartek tuż po południu w porcie w Rotterdamie wybuchł zbiornik. Na miejscu zdarzenia przy rurociągach pracowała wynajęta ekipa konserwacyjna. Jak wskazuje rozgłośnia, podczas odłączania rur mogło dojść do awarii.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoWybuch w holenderskim porcie. Nie żyje jedna osoba
W zdarzeniu śmierć poniosła co najmniej jedna osoba, a kilka kolejnych odniosło obrażenia i zostało przewiezione do szpitala. Na miejsce wysłano sześć karetek pogotowia, trzy jednostki straży pożarnej oraz helikopter ratunkowy.
O wypadku, w którym zginęła 10-latka, mówiła cała Polska. Łodzią sterował miliarder ze Szczecina. Ujawniamy nowe fakty
Policja poinformowała, że na tym etapie nie dysponuje żadnymi dodatkowymi informacjami.
Wcześniej w czwartek, jak podaje RTV Rijnmond, w rafinerii Esso w porcie w Rotterdamie doszło do awarii zasilania, która spowodowała wyłączenie systemów. Nad portem widać było wówczas czarny dym. Na ten moment nie jest jednak jasne, czy zdarzenia są ze sobą powiązane.