Mistrz Szwajcarii, FC Thun wyeliminował dziś Vikingura Reykjavik, zatem czeka na zwycięzcę pary Lech Poznań – KI Klaksvik. Na razie 1:0 prowadzą Mistrzowie Polski, którzy w przypadku wyeliminowania Farerów powalczyliby z Thun o awans do fazy ligowej Ligi Europy 2026/2027.
Reklama
Przejście KI Klaksvik dałoby Lechowi Poznań awans do fazy ligowej Ligi Konferencji i pozwoliłoby grać z FC Thun o Ligę Europy 2026/2027. Z kolei odpadnięcie z KI Klaksvik będzie oznaczało dwumecz Mistrza Polski z Rigą FC o Ligę Konferencji. Kolejorz najpierw grałby u siebie (czwartek, 20 sierpnia). Rewanż w czwartek, 27 sierpnia odbyłby się już w Szwajcarii lub na Łotwie.
FC Thun to starszy klub od Lecha Poznań, który został założony w 1898 roku. Zespół z niespełna 45-tysięcznego miasta Thun, leżącego w środkowej części Szwajcarii, w ubiegłym sezonie ligi szwajcarskiej był beniaminkiem, który wręcz sensacyjnie zdobył pierwszy tytuł w swojej historii. FC Thun wykorzystał w zeszłym sezonie m.in. kryzys FC Basel czy Young Boys Berno, które w ogóle nie grają w tej edycji europejskich pucharów, tak samo jak m.in. Servette Genewa czy znane nam Lausanne-Sport walczące wiosną 2026 o utrzymanie.
Czerwono-białych do niespodziewanego i wielkiego sukcesu doprowadził trener Mauro Lustrinelli, który latem odszedł do Unionu Berlin. FC Thun miał bardzo słabą końcówkę poprzednich rozgrywek Superligi 2025/2026, jednak zasłużenie zdobył tytuł. Nasz potencjalny rywal w fazie play-off wcześniej regularnie punktował – w 38 kolejkach wywalczył 75 punktów, zaliczając bilans 24-3-11, gole: 80:52. Dziś FC Thun to zespół po letniej przebudowie, bez wspomnianego trenera, środkowego pomocnika Franza-Ethana Meichtry’ego (Genoa) i napastnika Elmina Rastodera (Panathinaikos Ateny).
Reklama
Aktualnie młody zespół, oparty głównie na Szwajcarach, szkoli Gian-Luca Privitelli. FC Thun w pierwszych dwóch kolejkach ligowego sezonu 2026/2027 potrafił wygrać, później przegrał z Young Boys Berno aż 0:6, następnie ograł Vikingur Reykjavik w kwalifikacjach europejskich pucharów 3:0, by w lidze znów ulec (tym razem FC Basel 2:4). Dziś Szwajcarzy grali na Islandii, gdzie ponieśli porażkę 2:3, lecz po pewnej wygranej u siebie – awansowali dalej i czekają już na Lecha Poznan/KI Klaksvik.
FC Thun początkowo startował w kwalifikacjach do Champions League. W losowaniu II fazy eliminacyjnej Ligi Mistrzów był nierozstawiony. Zawodnicy Privitelliego zremisowali u siebie z Dinamem Zagrzeb 1:1 oraz przegrali w Chorwacji 2:3 (po dogrywce). FC Thun po 22 minutach prowadził w rewanżu już 2:0, po czerwonej kartce w 67. minucie stracił 2 gole i trzecią bramkę już w dogrywce. Domowy obiekt o nazwie Stockhorn Arena powstał 15 lat temu, ma blisko 10 tysięcy miejsc i, niestety, sztuczną płytę. Mistrzowie Polski zagraliby na nim w czwartek, 27 sierpnia.
Tu może zagrać Lech 27 sierpnia – fot: sortitoutsi.net
Oczywiście warunkiem gry z FC Thun (przy Bułgarskiej w czwartek, 20 sierpnia) jest jutrzejsze wyeliminowanie KI Klaksvik. W innym przypadku Mistrzowie Polski powalczą o Ligę Konferencji z Rigą FC (Łotwa). Układ gier w tym przypadku byłby ten sam. Najpierw 20 sierpnia Kolejorz zagrałby u siebie, a w rewanżu na wyjeździe. Analiza i przedstawianie kolejnego przeciwnika niebiesko-białych miało ruszyć w sobotę, lecz przez przesunięcie rewanżu na Wyspach Owczych rozpocznie się w niedzielę.