Nie dalej jak w maju informowaliśmy o planach dotyczących przyszłości Daru Młodzieży i pomyśle Szczecina, aby po wycofaniu żaglowca z działalności szkoleniowej stał się on symbolem miasta. Teraz prezydent Szczecina Piotr Krzystek poinformował o rozpoczęciu rozmów w tej sprawie.

– To pierwszy, ale niezwykle istotny krok. Chcemy, aby Dar Młodzieży po zakończeniu swojej dotychczasowej służby na stałe zacumował przy szczecińskich nabrzeżach. Pierwsze spotkania w tej sprawie za nami. Już teraz liczę na owocną współpracę przedstawicieli lokalnych i krajowych władz oraz zaangażowanie całego środowiska morskiego. Trzymajcie kciuki! – napisał w mediach społecznościowych Piotr Krzystek.

Na razie nie ma jednak decyzji o przekazaniu żaglowca Szczecinowi. Nie wiadomo również, kiedy Dar Młodzieży zostanie wycofany z działalności szkoleniowej. Pewne jest natomiast, że temat został oficjalnie podjęty.

Gdynia chce zatrzymać żaglowiec

Swoje stanowisko w sprawie przyszłości Daru Młodzieży przed kilkoma miesiącami przedstawił Jakub Ubych, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni.

– Zróbmy wszystko, aby Dar Młodzieży po wycofaniu z działań szkoleniowych pozostał w Gdyni – napisał w mediach społecznościowych. Jednocześnie zachęcił do podpisania petycji skierowanej do prezydent Gdyni „w sprawie podjęcia działań na rzecz pozostawienia żaglowca Dar Młodzieży w Gdyni oraz wykorzystania go do celów społecznych, edukacyjnych, historycznych i krzewienia kultury żeglarskiej”.

Do tej pory petycję podpisały 1024 osoby.

Podkreślano w niej, że „dla Gdyni Dar Młodzieży nie jest tylko statkiem. Jest częścią tożsamości miasta z morza i marzeń”. Autorzy petycji wskazują również na jego silną obecność w przestrzeni miasta – żaglowiec jest związany z Nabrzeżem Pomorskim, Skwerem Kościuszki, Akwarium Gdyńskim i Molem Południowym.

Przypominają także, że to właśnie w Gdyni Dar Młodzieży był żegnany w maju 2018 roku przed wyruszeniem w Rejs Niepodległości, a 11 listopada 2023 roku powrócił do macierzystego portu po rejsie upamiętniającym stulecie pierwszego polskiego przekroczenia równika.

Następca Daru Młodzieży 

Dar Młodzieży to trzymasztowa fregata zaprojektowana przez inż. Zygmunta Chorenia i zbudowana w Stoczni Gdańskiej w 1982 roku. Jest pierwszym żaglowcem zbudowanym w polskiej stoczni od podstaw jako jednostka szkolna o napędzie żaglowym, według autorskiego polskiego projektu. Od ponad czterech dekad pełni funkcję pływającego ambasadora Polski, kontynuując tradycję Lwowa i Daru Pomorza.

W marcu tego roku Uniwersytet Morski w Gdyni otrzymał 131 mln zł na pierwszy etap budowy następcy żaglowca. Niedawno zakończyły się konsultacje z przedstawicielami branży stoczniowej, przeprowadzone po tym, jak w pierwszym przetargu na budowę następcy Daru Młodzieży nie wpłynęła żadna oferta.

Obecnie uczelnia analizuje zgłoszone rekomendacje, a nowy przetarg ma zostać ogłoszony możliwie szybko. Oznacza to wydłużenie harmonogramu inwestycji i przesunięcie terminu wejścia nowej jednostki do służby. Według pierwotnych założeń umowa miała zostać podpisana w 2026 roku, a gotowy żaglowiec miał zostać dostarczony w 2028 roku.

Dar Młodzieży z uszkodzoną śrubą

Dar Młodzieży wraca właśnie ze swojej prawdopodobnie ostatniej dalekomorskiej podróży do Stanów Zjednoczonych. W podzielonym na trzy etapy rejsie, którego jednym z punktów była uroczysta parada z okazji 250. rocznicy niepodległości USA, wzięło udział niemal 400 kadetów i studentów Uniwersytetu Morskiego w Gdyni.

W niedzielę, 16 sierpnia, żaglowiec wpłynie do Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” w Szczecinie. Powodem są uszkodzone płaty śruby napędowej. Do awarii doszło prawdopodobnie podczas nawałnicy na redzie portu w Nowym Jorku, w przeddzień uroczystej parady.

Jak zapowiada Uniwersytet Morski w Gdyni, postój w stoczni nie wpłynie na realizację dalszego programu podróży ani na planowany na 23 września powrót żaglowca do portu macierzystego w Gdyni.

– Wymagający rejs przez Atlantyk, którego celem był udział Daru Młodzieży w obchodach 250-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych, pokazał niestety, że mimo regularnie prowadzonych prac konserwacyjnych i remontowych statek szkolny jest już jednostką wysłużoną, a każdy kolejny sezon oznacza coraz większe wyzwania związane z utrzymaniem żaglowca w pełnej sprawności techniczno-eksploatacyjnej – stwierdził rektor Uniwersytetu Morskiego w Gdyni prof. dr hab. inż. kpt. ż.w. Adam Weintrit.

Jak dodał, przeprowadzona ocena techniczna uszkodzenia wykazała, że rejs może być kontynuowany.

– Podjęliśmy również decyzję, że naprawa zostanie wykonana w kraju, w terminie pozwalającym na realizację wcześniej zaplanowanych zobowiązań. To zdarzenie jest jednak kolejnym argumentem potwierdzającym pilną potrzebę budowy nowoczesnego następcy Daru Młodzieży – powiedział rektor.