Jagiellonia jest już w czwartej rundzie eliminacji Ligi Europy. Dokonała tego po remisie 1:1 ze szkockim Rangers. Tydzień wcześniej pokonała tego rywala w Białymstoku 2:1.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Bardzo się cieszymy, to duża rzecz. Nie wygraliśmy na Ibrax, ale wygraliśmy w dwumeczu. Uważam, że zasłużenie — nie krył radości trener Adrian Siemieniec w rozmowie z Polsatem Sport.
Grając z takim przeciwnikiem wiadomo, że będą trudniejsze momenty, ale awansował lepszy zespół. Bardzo się cieszę — powiedział.
— Było czuć jakość przeciwnika, ale też naszą przewidywalność i jakość. Cieszę się, że pokazaliśmy to co najlepsze, naszą tożsamość. Wiele akcji fajnie nam wyszło, stwarzaliśmy zagrożenie, ale brakowało szczęścia, może trochę wykończenia. Nasza gra do strzelenia gola na 1:1 była bardzo dobra. Potem było czuć nerwowość, trybuny zaczęły gospodarzom bardziej przeszkadzać niż pomagać. Miałem poczucie kontroli — zapewnił.
Tłumaczył, dlaczego ze zmianami czekał do 79. minuty. — Rywale szybko wykorzystali limit. Analizując te ruchy, do końca czekałem ze zmianą Sergio Lozano. Masz w tyle głowy, że jedna bramka zmienia wszystko i czekałem ewentualnie na dogrywkę, nie chciałem dezorganizacji. Mając w perspektywie trochę szerszy kontekst, pamiętałem jak w meczu z Fiorentiną dużo kosztowało nas wracanie do meczu [odrabianie strat w dwumeczu], nie chcieliśmy powtórzyć tego błędu — powiedział, nawiązując do spotkania w zeszłym sezonie, gdy Jaga odpadła.
Adrian Siemieniec liczy na wzmocnienia
Dziękował też kibicom za wsparcie. — Bardzo to miłe, jestem bardzo wdzięczny kibicom za wiarę, wdzięczność. To dla mnie bardzo ważne. Pamiętam, gdzie byliśmy, gdy przychodziłem i gdzie jesteśmy dziś. Trzeci raz z rzędu będziemy występować w pucharach jesienią. Mamy już Ligę Konferencji, ale jesteśmy w play off Ligi Europy. Nie będzie łatwo, nie na łatwych spotkań. Z kim byśmy nie grali, przeciwnik będzie zdeterminowany — powiedział.
Jaga w czwartej rundzie zmierzy się z gruzińską Iberią 1999 Tbilisi.
Przyznał, że klub planuje dalsze wzmocnienia. — Już jest pięknie, ale musimy przygotować zespół na całą jesień gry w Europie. Na pewno musimy być przygotowani na konkurencję w Ekstraklasie i w Europie, a jeszcze pograć w Pucharze Polski, to musimy mieć szeroką kadrę. Cieszę się, że daliśmy sobie ten czas — skomentował.