– Kluczowe będą umiejętności, które posiadamy. Oprócz tego jednak muszą nas cechować odpowiednia koncentracja i poświęcenie, by pracować ciężko bez piłki – przyznał na briefingu jeszcze przed wylotem ze stolicy Wielkopolski duński szkoleniowiec.
– Spodziewam się, że to my będziemy częściej w posiadaniu, ale zdarzą się też momenty, w których niezbędna okaże się dobra postawa w obronie. W ich trakcie musimy być twardzi i nieustępliwi. Jeśli w tych aspektach co najmniej dorównamy rywalom, powinna przeważyć nasza jakość – dodał.
Spotkanie w Thorshavn odbędzie się na sztucznej nawierzchni, na której lechici nie mieli okazji odbyć oficjalnego treningu (zorganizowano go w Poznaniu).
– Kilka lat temu miałem okazję być w tym miejscu, graliśmy z reprezentacją Danii do lat 21 na tamtejszym stadionie narodowym. Wydaje mi się, że wygraliśmy 3:0. Naturalnie, sztuczna murawa zawsze różni się od tej naturalnej, ale wspominam tamten obiekt dobrze. Nie możemy się doczekać meczu, posiadamy jakościowych piłkarzy, którzy powinni poradzić sobie z grą na tego typu nawierzchni. Ta jakość będzie po naszej stronie, wiemy, że im szybciej będziemy grali, tym lepiej – zaznaczył Frederiksen.
„Kolejorz” miał wylecieć na Wyspy Owcze w środę, ostatecznie samolot wystartował dopiero w czwartek, ale i wtedy pojawiły się problemy. Ze względu na mgłę nad lotniskiem, pilot był zmuszony zawrócić i udać się do norweskiego Bergen.
Dopiero w czwartek w godzinach popołudniowych mistrz Polski dotarł na miejsce, lecz z uwagi na kłopoty logistyczne, UEFA podjęła decyzję o przełożeniu meczu na piątkowy wieczór. Dzięki temu poznańscy piłkarze mieli szansę na regenerację po przedłużonej podróży.
Już wcześniej zapadła decyzja o przełożeniu najbliższego ligowego starcia z Wisłą Płock na wyjeździe (w weekend „Kolejorz” będzie pauzował), dlatego komplikacje na Wyspach Owczych nie zburzą w aż tak dużym stopniu jego planów.
Rewanżowy mecz III rundy eliminacyjnej Ligi Europy KI Klaksvik – Lech Poznań odbędzie się w piątek o godz. 20.00. Transmisja w TVP 2 i WP Pilot. Relacja tekstowa na WP SportoweFakty.
W pierwszej potyczce przy Bułgarskiej drużyna ze stolicy Wielkopolski wygrała 1:0 po golu Yannicka Agnero w końcówce.
ZOBACZ WIDEO: Fredi Bobić: Dzwoni do mnie znajomy: przeczytaj „New York Timesa”! Piszą o Ekstraklasie!