Iga Świątek to zrobiła. Polka po niespełna roku przerwy zagrała w finale i błyskawicznie go wygrała. W nocy z czwartku na piątek czasu polskiego to Jelena Rybakina była całkowicie bezradna i nie była w stanie zagrozić naszej rodaczce.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo”Nieuniknione”. Lawina reakcji w sieci po wielkim finale Igi Świątek w TorontoTa zwyciężyła wynikiem 6:2, 6:3, a w sieci natychmiast zapanowała euforia po jej spektakularnym triumfie. To dla Świątek niewątpliwie bardzo ważny moment i mają tego świadomość również eksperci i internauci.

„Nie ośmielę się jeszcze napisać, że Iga Świątek wróciła — bo tak miało być i po Wimbledonie 2025 — ale tak pozytywnie nastawiony nie byłem od dawna. I to nawet nie to, że sukces, że podbity nowy turniej. To gra, postawa, spokój, cierpliwość, pewność siebie. Idzie w górę” — komentuje Sebastian Warzecha z Weszło.

„IGA ŚWIĄTEK MISTRZYNIĄ W TORONTO!!! Polka dominuje nad Jeleną Rybakiną w dwóch setach (6:2, 6:3) w finale, zdobywając swój 26. tytuł w karierze, 12. w WTA 1000 i pierwszy w Kanadzie!!! To jej pierwszy triumf od 11 miesięcy” — czytamy na profilu „Game, Set & Talk”.

„Iga Świątek wygrywa dużą imprezę SIÓDMY rok z rzędu: 2020 — Roland-Garros. 2021 — Rzym. 2022 — Doha, Indian Wells, Miami, Rzym, Roland-Garros, US Open. 2023 — Roland-Garros, Pekin, WTA Finals. 2024 — Doha, Indian Wells, Madryt, Rzym, Roland-Garros. 2025 — Wimbledon, Cincinnati. 2026 — Kanada” — zwraca uwagę Bastien Fachan.

„Iga Świątek potrzebowała około 2000 punktów, aby realnie wrócić do gry o WTA Finals. Właśnie zdobyła 1000 w Toronto, a jest jeszcze do zdobycia 3000 w USA. Będzie ciekawa końcówka sezonu” — komentuje Rafał Smoliński.

„Po prostu nieuniknione Iga Świątek powiększa swoją kolekcję trofeów, zdobywając tytuł w Toronto” — czytamy na profilu „Tennis Channel”.

„Rywalka? Z absolutnej czołówki. Wynik? Pewna wygrana. Czas? Jedna Iga. Efekt? Tytuł w Toronto. Pierwsze trofeum Igi Świątek od blisko roku. Intensywność, forhend, cierpliwość. Wróciła!” — pisze Marek Furjan.

„Doskonała dziś Iga Świątek, niemal bezbłędna. Wróciła, wróciła na dobre! Od 2020 zawsze dorzuca coś dużego do gabloty z pucharami, wygrywa kolejne finały dużych turniejów z najlepszymi rywalkami. Jej bilans w finałach (26-5) to jakiś kosmos. Ona jest Wielka!” — dodaje Żelisław Żyżyński z Canal+.

„MISTRZYNI W TORONTO. Iga Świątek zdobywa swój pierwszy tytuł w 2026 r., pokonując Rybakinę w dwóch setach 6:2, 6:3” — czytamy na profilu WTA.