Spis treści

Sady jabłoniowe zajmują w Polsce 146 tys. hektarów, wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego za 2025 r. Najwięcej w województwie mazowieckim 61,7 tys. ha. To zdecydowany lider, który wyprzedza województwa świętokrzyskie (20,5 tys. ha), łódzkie (20 tys. ha) i lubelskie (19,4 tys. ha). Najskromniejsza powierzchnia obsadzona jabłoniami przypada w województwie opolskim, 385 ha.

Zbiory w minionym sezonie wyniosły 3,8 mln ton i były wyższe o 12,9 proc. od tych w 2024 r.

Polska jest liderem w produkcji jabłek w Europie i należy do ścisłej światowej czołówki, zajmując 4. miejsce po Chinach, Turcji i Stanach Zjednoczonych, wskazuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Rosnąca wydajność sprawia, że od 2013 roku roczne zbiory jabłek w kraju przekraczają 3 mln ton, z wyjątkiem 2017 roku, kiedy niekorzystne warunki pogodowe ograniczyły produkcję do 2,4 mln ton. Rekordowe wyniki odnotowano w latach 2021-2022, gdy zebrano ponad 4 mln ton owoców.

Jak to się dzieje, że w Polsce, królestwie jabłek sprowadza się jabłka z Chile? To kraj oddalony od nas o ok. 13 tys. kilometrów. Właśnie z Ameryki Południowej pochodziły jabłka w Lidlu na przełomie lipca i sierpnia. Zaznaczam, że była to jedna z odmian, obok, znacznie liczniejsze, były te z polskich sadów. Jednak sąsiedztwo owoców sprowadzonych z tak daleka było zaskakujące i o komentarz poprosiłam sieć handlową.


Agata Wodzień-Nowak

– Naszą podstawową misją, na której budujemy działalność operacyjną, jest zapewnianie klientom produktów wysokiej jakości, w atrakcyjnych, niskich cenach, wyprodukowanych w sposób zrównoważony – tłumaczy w komentarzu dla Strefy Biznesu i Strefy Agro Aleksandra Robaszkiewicz, dyrektorka ds. relacji korporacyjnych w Lidl Polska.

– Ten cel realizujemy przede wszystkim, współpracując z dostawcami z Polski. Wspieramy polskich producentów, dlatego oferujemy naszym klientom krajowe produkty oraz dbamy o długoletnie relacje. Na co dzień współpracujemy z ponad 850 dostawcami z Polski, a w ofercie Lidl Polska klienci mają dostęp do blisko 400 produktów z oznaczeniem „Produkt polski”, z czego kilkadziesiąt to owoce i warzywa.

Dalej przedstawicielka sieci zapewnia, że Lidl każdego dnia dba o to, aby klienci mieli stały dostęp do świeżych warzyw i owoców, oferowanych w ramach Ryneczku Lidla.

– Asortyment Ryneczku zmienia się zależnie od pór roku i składa się z wielu sezonowych produktów. Zawsze, gdy istnieje możliwość współpracy z rodzimym przedsiębiorcą, stawiamy na polskie warzywa i owoce. W szczycie polskiego sezonu oferujemy ok. 100 różnego rodzaju owoców i warzyw pochodzących z Polski.

Aleksandra Robaszkiewicz zwraca uwagę, że Polska jest jednym z najważniejszych producentów jabłek na świecie i z tego powodu blisko współpracujemy z wieloma lokalnymi sadownikami, oferując szeroki wybór polskich owoców w czasie, gdy są one dostępne w odpowiedniej jakości.

– Jako sieć handlowa dbamy o to, aby nasi klienci mieli dostęp do ulubionych produktów niezależnie od pory roku. Aktualny moment w kalendarzu to okres między sezonami dla krajowych jabłek. Choć Polska jest potęgą sadowniczą, świeże jabłka z najnowszego, tegorocznego zbioru, spełniające nasze restrykcyjne normy jakościowe, nie są jeszcze dostępne w skali pozwalającej na szeroką dystrybucję. Pierwsze odmiany pojawią się już wkrótce.

To stąd Biedronka i Lidl biorą kiełbasę na grilla i filety na obiadTo stąd Biedronka i Lidl biorą kiełbasę na grilla i filety na obiad

Szybkie zakupy i obiad załatwionyy. W pośpiechu nie zawsze zaglądamy na tył opakowania. Na jego przodzie najwięksi producenci i sieci handlowye chwalą się wysoką zawartością mięsa, informują, jakich n…

Agata Wodzień-Nowak

Na koniec sieć handlowa zaznacza, że bliska relacja z rodzimym biznesem nie tylko skutecznie napędza krajową gospodarkę, ale również otwiera polskim, często rodzinnym firmom drzwi na rynki zagraniczne.

– Najlepszym tego dowodem jest rekordowy 2025 rok, w którym za pośrednictwem sieci Lidl 386 polskich dostawców wyeksportowało swoje towary do 28 krajów, osiągając historyczną wartość eksportu na poziomie ponad 7,2 mld zł. Łącznie w latach 2018–2025 skumulowana wartość polskich produktów wyeksportowanych na rynek europejski dzięki naszej sieci przekroczyła już imponującą kwotę 39 mld zł – podaje Aleksandra Robaszkiewicz.

W sezonie 2026 według szacunków rzeczoznawców GUS zbiory mogą być wyraźnie mniejsze: niespełna 3,1 mln t, zatem o ok. 19,5 proc. mniej niż w 2025 r. Winne są temu warunki atmosferyczne przede wszystkim wiosną.

Sama zima 2025/2026 nie spowodowała większych szkód w sadach, a stan upraw po okresie zimowym oceniono jako dobry. Na plony negatywnie wpłynął jednak niekorzystne chłodny i suchy kwiecień oraz przymrozki pod koniec miesiąca, które uszkodziły kwiaty i młode zawiązki owoców.

Niedobór opadów utrzymywał się także w maju, ograniczając rozwój roślin. Choć w czerwcu poprawiły się warunki wilgotnościowe, wysokie temperatury spowodowały stres termiczny, uszkodzenia owoców i większy opad zawiązków. Jednocześnie nasiliło się występowanie chorób grzybowych i szkodników. Lepsze warunki pogodowe w lipcu poprawiły kondycję drzew, jednak prognozy wskazują na niższe zbiory większości gatunków owoców w skali kraju, podaje GUS.

Polskie sadownictwo wyróżnia się bogactwem uprawianych odmian. Największy udział w strukturze produkcji mają takie odmiany jak

Golden Delicious,

Red Jonaprince,

Idared,

Szampion,

Jonagold,

Ligol,

Gala.

Polska odgrywa także istotną rolę na światowym rynku eksportu świeżych jabłek oraz koncentratu soku jabłkowego. Za granicę trafia od 20 do 30% krajowych zbiorów jabłek, a w przypadku zagęszczonego soku jabłkowego nawet 85% produkcji. Głównymi odbiorcami polskich jabłek są kraje Unii Europejskiej, przede wszystkim Niemcy i Rumunia, natomiast poza UE największe znaczenie mają rynki Egiptu i Kazachstanu. Koncentrat soku jabłkowego eksportowany jest głównie do Niemiec, Wielkiej Brytanii, Holandii oraz Stanów Zjednoczonych, wymienia ministerstwo rolnictwa.