Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. Z pisma oraz z koperty wynika, że przesyłka została nadana w Tyraspolu na terenie Naddniestrza. Polityk PiS stwierdził w nim m.in., że ma paszport „wydany na inną tożsamość”. Naddniestrze to separatystyczny region Mołdawii, który od lat 90. XX w. funkcjonuje jako państwo nieuznawane, w dodatku silnie wspierane przez Rosję.

O sprawę pytana była w programie „Onet Rano.” posłanka KO Klaudia Jachira. — Jestem zaskoczona tą informacją i zaniepokojona. Miesiąc temu bym nie uwierzyła, że to może być ten kierunek. To jest jednak osoba, która miała dostęp do bardzo ważnych i tajnych informacji państwowych — oceniła polityczka, wskazując na „desperacką ucieczkę” Romanowskiego.

— Nie chodzi już o samego Romanowskiego, ale o bezpieczeństwo państwa polskiego (…) Ucieczka do republiki kontrolowanej przez Rosję stawia państwo polskie w niebezpieczeństwie — mówiła Jachira.

Kulisy spotkania liderów koalicji z Tuskiem. Sensacyjny scenariusz w grze(od lewej) Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz i Włodzimierz Czarzasty w Sejmie. Warszawa, 30.04.2026 r.

Zdaniem posłanki Koalicji Obywatelskiej Romanowski „rozpoczął bardzo niebezpieczny precedens”. — Odpowiedzialność ponosi prawa strona, całe szeroko pojęte środowisko Romanowskiego i to od nich powinniśmy się domagać wyjaśnień, przeprosin, że dopuścili takiego człowieka do tajnych informacji — podkreśliła.

Wątpliwości wokół tożsamości i dokumentówW piśmie skierowanym do sądu Romanowski zaznaczył, że posiada paszport wystawiony na inne dane. Według informacji „Rzeczpospolitej”, miał użyć w tym kontekście słowa „PESEL”, które jest unikalnym polskim numerem identyfikacyjnym.

Osoba znająca kulisy sprawy, cytowana przez dziennik, zwróciła uwagę, że zmiana danych i uzyskanie nowego paszportu na fałszywe nazwisko to praktyka charakterystyczna dla służb specjalnych. Zasugerowała również, że istnieje możliwość: Romanowski mógł otrzymać węgierskie obywatelstwo i zmienić w związku z tym nazwisko. — Tego jednak nie wiemy — zaznaczył rozmówca dziennika.

Kolejny rozmówca „Rzeczpospolitej” wyjaśnił, że służby specjalne mogą wydawać osobom zaangażowanym w operacje specjalne autentyczne paszporty na fałszywe nazwiska. Wskazał, że z powodów politycznych Romanowski mógł uzyskać taki dokument na przykład na Węgrzech, choć są to jedynie przypuszczenia. Dziennik zwraca również uwagę, że Romanowski mógł nabyć obywatelstwo innego kraju.