Mimo że Rodri wrócił do Manchesteru i stawił się na rozpoczęciu przygotowań do sezonu, dziennikarz „Sportu” Luis Miguelsanz twierdzi, że piłkarz najprawdopodobniej będzie trenował indywidualnie, oczekując na finalizację transferu. Sam zawodnik od dłuższego czasu naciska na zmianę klubu i jasno zakomunikował władzom Manchesteru City, że chce dołączyć wyłącznie do FC Barcelony.

Manchester City potrzebuje znacznego przychodu

Największą przeszkodą pozostają oczekiwania finansowe mistrzów Anglii. Manchester City odrzucił dotychczasową ofertę Barcelony opiewającą na 60 mln euro plus 10 mln euro w bonusach i nadal oczekuje pakietu wartego około 80 mln euro. Zdaniem „Sportu” angielski klub potrzebuje wysokiego przychodu, aby zachować zgodność z zasadami finansowymi i kontynuować własne działania na rynku transferowym.

ZOBACZ WIDEO: Dwa pałace, stadnina i setki hektarów. Tak wygląda majątek legendy

FC Barcelona pracuje nad nową ofertą za Rodriego

„Blaugrana” pracuje nad nową, ostateczną propozycją. Rozważane są dwa warianty: podniesienie kwoty gwarantowanej do blisko 70 mln euro lub oferta opiewająca na 65 mln euro plus 15 mln euro w bonusach. To właśnie konstrukcja zmiennych ma przesądzić o powodzeniu negocjacji.

Prezentacja Rodriego już w środę?

Według hiszpańskich mediów w końcową fazę rozmów zaangażuje się również prezydent Barcelony Joan Laporta. Klub liczy na osiągnięcie porozumienia jeszcze w weekend, aby Rodri mógł na początku przyszłego tygodnia przylecieć do Barcelony, rozpocząć treningi z nowym zespołem i zostać oficjalnie zaprezentowany podczas Trofeum Gampera.

W Barcelonie panuje przekonanie, że transfer zostanie sfinalizowany. Po zamknięciu negocjacji dotyczących Rodriego klub zamierza skupić się na pozyskaniu nowego napastnika oraz dalszych sprzedażach, które mają pomóc w poprawie sytuacji finansowej i stworzyć miejsce na kolejne wzmocnienia, w tym lewonożnego środkowego obrońcę.