Prof. Anna Barańska przyznaje, że decyzja [apieża była dla niej całkowitym zaskoczeniem. O nominacji została poinformowana poufnie 11 sierpnia, na dwa dni przed jej ogłoszeniem. — Zaskoczenie było zupełne — mówi w rozmowie z Vatican News.

Nowa członkini Papieskiego Komitetu Nauk Historycznych podkreśla, że powołanie do watykańskiej instytucji naukowej postrzega przede wszystkim jako zobowiązanie.

Nie funkcja, ale odpowiedzialność

— Udział w watykańskiej instytucji o charakterze międzynarodowym, dedykowanej nauce, to zaszczyt i duża odpowiedzialność — zaznacza prof. Barańska. Jak dodaje, sama nominacja nie może być traktowana jedynie jako kolejny punkt w życiorysie.

— Nie chodzi o wpisanie nowej funkcji do CV, a potem do nekrologu, tylko o to, żeby moja obecność była dla Komitetu użyteczna — podkreśla.

Badaczka od lat zajmuje się historią XIX w., w tym dziejami Kościoła, dyplomacją Stolicy Apostolskiej, relacjami papiestwa z Rosją oraz sytuacją Kościoła katolickiego na ziemiach polskich pod zaborami. Właśnie to doświadczenie chce wnieść do prac Papieskiego Komitetu.

Historia pomaga zrozumieć współczesność

Prof. Barańska zwraca uwagę, że jednym z najważniejszych zadań historyka jest dostrzeganie procesów rozciągniętych na dziesięciolecia, a nawet stulecia. W wielu współczesnych wydarzeniach można bowiem odnaleźć konsekwencje zjawisk, których początki sięgają XIX wieku lub jeszcze wcześniejszych epok.

— W badaniach historycznych istotne jest dostrzeżenie ciągłości, perspektywa „długiego trwania” — wskazuje.

Jej zdaniem taka perspektywa nie służy jedynie lepszemu poznaniu przeszłości. Może być również pomocna w racjonalnym kształtowaniu współczesnych relacji między Kościołem a państwem.

Szczególne miejsce w jej badaniach zajmuje dyplomacja Stolicy Apostolskiej. Jak zaznacza, jest to obszar pozwalający analizować zarówno wielowiekowe tradycje papieskiej dyplomacji — dziś niekiedy zapomniane lub porzucone — jak również popełniane w przeszłości błędy i wynikające z nich doświadczenia.

Głos Europy Środkowo-Wschodniej

Nowa członkini Komitetu chce także wnieść do jego prac perspektywę wynikającą z historii Polski i całego regionu.

— Jako historyk z Polski mam wnieść do prac Komitetu wiedzę o dziejach politycznych i religijnych naszej ojczyzny, a także innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej — mówi prof. Barańska.

Wśród obszarów, którymi zamierza zajmować się w ramach pracy w Komitecie, wymienia przede wszystkim dotychczasowe pola swoich badań: dyplomację Stolicy Apostolskiej, stosunki państwowo-kościelne w dziewiętnastowiecznej Europie, relacje Rosji z papiestwem oraz dzieje Kościoła katolickiego na ziemiach polskich pod zaborami.

Spory o historię są często sporami o Kościół

Prof. Barańska odnosi się również do współczesnych debat dotyczących historii Kościoła. Jej zdaniem wiele z nich tylko pozornie dotyczy przeszłości.

— Spory o historię Kościoła rzadko mają charakter naukowo-akademicki. Najczęściej nie chodzi o historię Kościoła, tylko o sam Kościół i o sprawy światopoglądowe — zauważa.

W takich sytuacjach zadaniem historyka pozostaje przede wszystkim rzetelne przedstawianie faktów, historycznego tła oraz możliwych interpretacji, opartych na aktualnym stanie wiedzy. Nie można przy tym — zaznacza — pomijać politycznego, społecznego i kulturowego kontekstu danej epoki.

Wiara także jest faktem historycznym

Badaczka wskazuje jeszcze na jeden element konieczny do właściwego rozumienia dziejów Kościoła: uwzględnienie wiary jako realnego czynnika wpływającego na decyzje i postępowanie ludzi.

Przywołuje w tym kontekście spostrzeżenie holenderskiego generała służącego w armii rosyjskiej, który podczas rozmów z przedstawicielami Kurii Rzymskiej zauważył, że postawa wielu z nich „opiera się na prawdziwej wierze religijnej”.

— Nie jest konieczne, aby tę wiarę podzielać, ale trzeba ją dostrzec jako fenomen, jako czynnik realnie kształtujący ludzkie postępowanie — podkreśla prof. Barańska.

Jej zdaniem właśnie połączenie rzetelności warsztatu historycznego, znajomości szerokiego kontekstu epoki oraz dostrzegania motywacji religijnych pozwala lepiej rozumieć zarówno historię Kościoła, jak i procesy, których konsekwencje pozostają widoczne we współczesności.

Nominacja prof. Anny Barańskiej wybrzmiewa przede wszystkim jako zobowiązanie — nie symboliczny tytuł, lecz konkretna praca na rzecz lepszego rozumienia historii Kościoła i jego relacji ze światem. Jej głos może wnieść do Papieskiego Komitetu Nauk Historycznych cenną perspektywę Europy Środkowo-Wschodniej, doświadczenie badań nad dyplomacją Stolicy Apostolskiej oraz przekonanie, że bez spojrzenia z perspektywy „długiego trwania” trudno trafnie odczytywać współczesność. Równie ważne pozostaje przypomnienie, że w dziejach Kościoła wiara także jest faktem historycznym — realnie wpływającym na decyzje ludzi i bieg wydarzeń.