Spis treści

Przy ulicy Nowy Zjazd na warszawskim Mariensztacie trwa obecnie remont wjazdu na most Śląsko-Dąbrowski, realizowany przez Zarząd Dróg Miejskich. Podczas prac ziemnych robotnicy natrafili na pozostałości przedwojennej zabudowy. Spod ziemi wyłonił się fragment elewacji dawnej kamienicy wraz z balkonem.

O sprawie jako pierwszy poinformował Paweł Mogielnicki, który w mediach społecznościowych opublikował nagranie przedstawiające odkrycie. Do sprawy odniósł się następnie Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków Marcin Dawidowicz, potwierdzając, że odnaleziony fragment pochodzi z Domu Profesorów Uniwersytetu Warszawskiego, który przed II wojną światową mieścił się przy ulicy Nowy Zjazd 5.

MWKZ przekazał, że odsłonięty fragment budynku zostanie wydobyty i zabezpieczony. To samo potwierdził nam rzecznik warszawskiego ZDM-u, Maciej Dziubiński.

– Czekamy na wytyczne od MWKZ w tej sprawie. Nie jest możliwe pozostawienie tego balkonu w istniejącym miejscu. Możliwe jest jego przeniesienie i wyeksponowanie w innym miejscu – wyjaśnił Dziubiński.

Tak prezentuje się odkrycie przy ulicy Nowy Zjazd:

Zobacz galerię(19 zdjęć)
Niezwykłe odkrycie w Warszawie. Dokonano go w trakcie remontu łącznicy

Historyczna niespodzianka podczas remontu łącznicy. Spod zie…

Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków stwierdził, że Mariensztat ma co opowiadać. I ciężko się z tą tezą nie zgodzić. Wystarczy przypomnieć o odkryciu, do którego doszło podczas budowy nowego gmachu dydaktycznego Uniwersytetu Warszawskiego przy ulicy Bednarskiej.

Co ciekawe, po zarzuceniu inwestycji część szybów została zabezpieczona i pozostawiona pod ziemią. Nie wszystkie pozostałości po tej niezrealizowanej inwestycji są dziś widoczne na powierzchni, dlatego o ich istnieniu można przekonać się dopiero podczas prac ziemnych.

Budowę kamienicy rozpoczęto w 1914 roku, jednak w związku z wybuchem I wojny światowej prace zostały wstrzymane, mimo że powstał już szkielet budynku. Wykorzystano go następnie w latach 1924–1925 do budowy Domu Profesorów Uniwersytetu Warszawskiego, który należał do Kooperatywy „Siedziba”.

Architektem kamienicy był Konstanty Sylwin Jakimowicz lub Kazimierz Tołłoczko (według Jarosława Zielińskiego). Budynek miał pięć pięter oraz poddasze w mansardowym dachu. Główne wejście znajdowało się od strony wiaduktu Pancera, który prowadził do zniszczonego w trakcie II wojny światowej Mostu Kierbedzia. Do kamienicy wchodziło się przez charakterystyczny pomost usytuowany na wysokości trzeciego piętra budynku.

Dom Profesorów został częściowo zniszczony w 1944 roku. 3 sierpnia żołnierze niemieccy zamordowali około 15 jego mieszkańców, w tym profesorów Uniwersytetu Warszawskiego, a następnie podpalili budynek i obrzucili go granatami. Zewnętrzne mury i mostek przetrwały w dość dobrym stanie, jednak większość drewnianych stropów spłonęła.

Trzy lata później wydano wstępne pozwolenie na jego odbudowę pod warunkiem obniżenia budynku o dwie kondygnacje. Jednak ze względu na zmianę koncepcji dotyczącej budowy osiedla Mariensztat i trasy W-Z ruiny zostały rozebrane w drugiej połowie 1948 roku.

Widok na Dom Profesorów Uniwersytetu Warszawskiego w latach 1926–1928. Kamienica mieściła się między kamienicą Binkowskiej i kamienicą Taubenhausa, która w momencie budowy (lata 1910-1911) była najwyższą kamienicą w Warszawie.

Widok na Dom Profesorów Uniwersytetu Warszawskiego w latach 1926–1928. Kamienica mieściła się między kamienicą Binkowskiej i kamienicą Taubenhausa, która w momencie budowy (lata 1910-1911) była najwyższą kamienicą w Warszawie.

NAC/Fotopolska.eu Pierwsze powojenne osiedle mieszkaniowe Warszawy. Historia MariensztatuPierwsze powojenne osiedle mieszkaniowe Warszawy. Historia Mariensztatu

Niegdyś jedno z najważniejszych miejsc Warszawy. Dziś nieco zapomniane. Trzeba jednak przyznać, że nie straciło na swoim uroku i nadal potrafi zachwycać. Mariensztat, bo o nim mowa, zawdzięcza swoją n…

Mateusz ŁubaMateusz Łuba

Dzień po tym, jak do sprawy odniósł się Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków, warszawski ZDM opublikował obszerny komunikat. Wynika z niego, że w trakcie prac odkryto nie tylko pozostałości po Domu Profesorów, ale także ślady sąsiadujących z nim kamienic.

Mowa o kamienicy Binkowskiej (mieszczącej się przy ulicy Nowy Zjazd 3) oraz kamienicy Taubenhausa (stojącej dawniej pod adresem Nowy Zjazd 7). Dom Profesorów znajdował się między tymi budynkami.

– Kamienica Binkowskiej była pierwszą tak wysoką kamienicą w Warszawie (miała pięć pięter – przyp. red.). Tytuł najwyższej odebrała jej wybudowana w latach 1910–1911 wspomniana już kamienica Matiasa Taubenhausa. Miała aż dziewięć pięter i właśnie z tego względu nazywana była „niebotykiem” – piszą przedstawiciele ZDM.

Co ciekawe, każda z nich była połączona z wiaduktem Pancera za pomocą charakterystycznych pomostów i kładek. Kamienica Binkowskiej wyróżniała się także nietypowym układem. W tamtych czasach lepsze mieszkania znajdowały się na niższych kondygnacjach. Kamienica przy ulicy Nowy Zjazd 3 miała skromniejsze lokale na trzech pierwszych kondygnacjach, podczas gdy te bardziej reprezentacyjne mieściły się wyżej. Dodatkowo wewnętrzną klatką schodową kamienicy nie można było przejść bezpośrednio od najniższych do najwyższych kondygnacji.

ZDM przypomniał także o jedynym budynku, który przetrwał II wojnę światową i do dziś znajduje się przy Nowym Zjeździe. Mowa o Domu Schichta przy numerze 1. We wzniesionym w XIX wieku gmachu, nadbudowanym o trzy kondygnacje w latach 20. XX wieku, mieści się obecnie Mazowieckie Centrum Stomatologii.

Wiadukt Pancera i kamienica Taubenhausa (lata 1910-1920)

Wiadukt Pancera i kamienica Taubenhausa (lata 1910-1920)

Fotopolska.eu Wiadukt prowadzący do kamienicy Binkowskiej. Tuż za nią znajduje się Dom Schichta

Wiadukt prowadzący do kamienicy Binkowskiej. Tuż za nią znajduje się Dom Schichta

Fotopolska.eu

Tak. Taką odpowiedź przekazał nam rzecznik ZDM-u Maciej Dziubiński. Drogowcy rozpoczęli prace na ulicy Nowy Zjazd 1 lipca. Remont łącznicy prowadzącej z Wisłostrady na most Śląsko-Dąbrowski w kierunku Pragi-Północ, według pierwotnego harmonogramu, miał potrwać do września. Ze względu na odkrycie istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że termin ten ulegnie zmianie. Póki co nie podano nowej daty zakończenia prac.

Po remoncie na łącznicę ma wrócić kamienna kostka, która dzięki precyzyjnemu ułożeniu będzie równa i bezpieczniejsza dla samochodów. Z kolei piesi zyskają nowe chodniki wykonane z estetycznych płyt betonowych.

Wyjątkowy zabytek w remoncie. Prace obejmują historyczne katakumbyWyjątkowy zabytek w remoncie. Prace obejmują historyczne katakumby

Na Starych Powązkach trwają prace przy jednym z najbardziej charakterystycznych zabytków warszawskiego cmentarza. Zabytkowe katakumby, których historia sięga końca XVIII wieku, przechodzą kolejny etap…

Mateusz BagieńskiMateusz Bagieński