Action przecenił ten panel solarny, która ma ładować do 28 W. Skoro pojawiła się promocja, to stwierdziłem, że już wezmę.

Sieć Action przeceniła panel słoneczny do poziomu 64,95 zł. Normalnie należało za niego zapłacić o wiele więcej, bo 85,95 zł. Mam wrażenie, że wszyscy uznaliśmy, iż to po prostu nie działa. Od dłuższego czasu podchodzę do takich rzeczy z dystansem. Wy pewnie też.

No i teraz: Skoro jest na promocji, to czy warto? Przed zakupem poświęciłem chwilę na zorientowanie się, jak to działa i czy działa. Z największą pomocą przyszedł Kajetan Wilczyński, który przedstawił praktyczny test tego urządzonka.

W środku mamy panel słoneczny, który składa się z 4 modułów, kabel USB oraz karabińczyki montażowe. Panel jest całkiem poręczny, posiada kieszeń zamykaną na rzep, w której umieszczono porty USB.

Kieszonka pozwala schować telefon podczas ładowania, chroniąc go przed przegrzaniem i bezpośrednim działaniem promieni słonecznych. Widać, że ktoś nad tym musiał chwilę siedzieć i wszystko przemyśleć.

Test był prosty. Kajetan wykorzystał telefon Hammer z baterią 5000 mAh, rozładowany do dosłownie 0%. Celem testu było sprawdzenie, ile telefon naładuje się w czasie 30 minut.

Dlaczego 30 minut i 5%? W sytuacji kryzysowej (np. uraz w terenie) czas gra kluczową rolę. Z doświadczenia autora zaledwie 5% baterii wystarcza na wykonanie połączenia alarmowego lub ustalenie pozycji w aplikacji z mapami.

Czas ładowania to około 32 minuty, w tym czasie bateria smartfona naładowała się do poziomu 13-14%, więc naprawdę sporo. Wynik przebił te minimalne 5% i zostawił spory margines.

Nie przegap żadnej przecenyWłącz powiadomienia o nowych promocjach

Subskrybuj

Dlatego poświęciłem się i kupiłem ten sprzęt. Wystawiłem go z moim Iphone 16 Pro i zostawiłem na słońcu tuż po przyjściu do pracy. Mamy godzinę 10:30, a telefon sam odłączył ładowanie przy 80%. Zabierałem go rano z ładowarki, jak miał jakieś 67%.