Do koszmarnego w skutkach wypadku doszło w trzecim starcie Ludwiczaka. Wcześniej miał na koncie tylko punkt, ale wydawało się, że przełamanie nastąpi w ósmej gonitwie. Wtedy junior Włókniarza nieoczekiwanie jechał na podwójnym prowadzeniu z Rohanem Tungatem. W pewnym momencie zaatakował go jednak Kevin Małkiewicz i spowodował jego upadek. Niestety, w nastolatka dodatkowo uderzył jadący z tyłu Wadim Tarasienko.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Ludwiczak nie podnosił się z toru i został przetransportowany karetką do szpitala. Pierwsze doniesienia nie były tak niepokojące, bo zawodnik skarżył się jedynie na ból w plecach. Okazuje się jednak, że konsekwencje kraksy są poważniejsze niż mogło się wydawać, o czym poinformował klub z Częstochowy w sobotnie przedpołudnie.

Zobacz także: Tungate zrugał Małkiewicza! „Nie umiał nawet przeprosić”

„W ósmym biegu piątkowego meczu z Bayersystem GKM Grudziądz, po kontakcie z Kevinem Małkiewiczem, na tor upadł Szymon Ludwiczak. Znamy pierwsze informacje dotyczące stanu zdrowia naszego zawodnika. Badania wykazały złamanie kręgosłupa. Szymon znajduje się obecnie pod opieką lekarzy, którzy zdecydują o kolejnych etapach leczenia. Dużo zdrowia, Szymon!” — przekazał klub w komunikacie.

Włókniarz traci kolejnego zawodnika

To oczywiste, że w tych okolicznościach Ludwiczak, którego średnia biegowa w tym sezonie PGE Ekstraligi wynosi 0,824, ma już sezon z głowy. W tej chwili najważniejszy jest jego powrót do pełni zdrowia. To kolejna poważna kontuzja żużlowca Włókniarza. Wcześniej urazu nabawił się Mads Hansen, za którego stosowane jest zastępstwo zawodnika.

Zobacz także: Marek Cieślak nie wytrzymał na antenie. „Powinien przerwać karierę”

Włókniarz przegrał piątkowy mecz z GKM-em 41:49 i z kompletem porażek zajmuje ostatnie miejsce w tabeli na kolejkę przed końcem rundy zasadniczej. W ostatniej serii Częstochowianie pojadą do Wrocławia na spotkanie z Betard Spartą. Potem rozpoczną walkę o utrzymanie w fazie play-down, chociaż są murowanym kandydatem do spadku.