W piątkowy wieczór zespół Nielsa Frederiksena rozbił KI Klaksvik 5:0 i zamknął dwumecz wynikiem 6:0. Lech Poznań w przekonujący sposób zapewnił sobie awans do czwartej rundy eliminacji Ligi Europy.

Awans nie rozwiązał jednak problemu kadrowego, bo Terry Yegbe i Yannick Agnero znów mogą wypaść z planu na spotkanie z FC Thun. Obaj nie polecieli z drużyną na Wyspy Owcze z powodu formalności wizowych. Problem nadal nie został rozwiązany, dlatego ich dostępność przed kolejnym meczem pozostaje pod znakiem zapytania.

ZOBACZ WIDEO: Fredi Bobić: Niemcy na mundialu? Nie mamy drużyny. To był jakiś żart

Z informacji portalu meczyki.pl wynika, że Yegbe i Agnero od tygodnia przebywają w Afryce i czekają na wydanie dokumentów. W tym czasie nie mogą wrócić do dyspozycji sztabu, bo na potrzeby procedury wizowej oddali paszporty.

„Piłkarze mają zabrane paszporty i muszą czekać na wydanie wiz” – czytamy. „Sytuacja komplikuje pracę szkoleniowca przed czwartkowym starciem. Frederiksen musi więc budować strategię na mecz bez pewności, czy obaj piłkarze wrócą do kadry”.

Problem urasta do jeszcze większej rangi przy potencjalnym urazie Mikaela Ishaka. Jest ryzyko, że „Kolejorz” przeciwko FC Thun zagra bez klasycznej „dziewiątki” ze względu na problemy Szweda i Agnero.