Dyspozycja Hurkacza była pewną niewiadomą. Polski tenisista jest cały czas na etapie odbudowywania swojej pozycji po poważnej kontuzji. Turniej zaczął od pewnego zwycięstwa nad Sho Shimabukuro, na które potrzebował zaledwie godziny i 15 minut. Tommy Paul był jednak przeciwnikiem z wyższej półki.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Przed tym meczem zajmował 24. miejsce w rankingu ATP, czyli sporo wyższe od Polaka, który plasował się na 69. pozycji. Obaj zawodnicy mieli jednak świadomość, że ich dotychczasowa rywalizacja była wyrównana, co dawało Polakowi nadzieję. W tym roku przecież pokonał Paula na Wimbledonie.

Spotkanie rozpoczęło się od mocnego akcentu Hurkacza. Polak musiał jednak bronić dwóch break pointów już w pierwszym gemie, ale zachował spokój i po dobrej grze przy siatce utrzymał podanie. Zosatał przełamany jednak niedługo później i jego rywal wyszedł na prowadzenie 2:1. Od tego momentu Hurkacz musiał gonić Amerykanina. Obaj tenisiści pewnie wygrywali własne gemy.

W końcówce mieliśmy do czynienia z bardziej wyrównaną grą, ale Hurkaczowi uciekła szansa na przełamanie. Paul dobrze poradził sobie przy siatce. Amerykanin zamknął seta wynikiem 6:4.

Druga partia od początku była bardzo wyrównana. Obaj tenisiści wygrywali gemy przy swoim serwisie, choć dwa z nich kończyły się nerwową grą na przewagi. Raz bliski przełamania był Hurkacz, a raz Paul. Wynik jednak cały czas był na styku i oscylował wokół remisu. Nikogo zatem nie mogło dziwić, że zaraz było 6:6 i o wszystkim musiał rozstrzygnąć tie-break.

Hurkacz szybko wyszedł w nim na prowadzenie 3:0, czym ustawił się w lepszej pozycji. Amerykanin nie mógł się za bardzo do niego zbliżyć, a szczególnie skuteczną bronią okazał się tu serwis Polaka. Dzięki niemu grał 7:3 i zapewnił sobie grę w trzecim secie.

Jego początek to wręcz kopia drugiej partii. Żaden z tenisistów nie zamierzał oddawać pola rywalowi i wykorzystywał swój serwis. Zwłaszcza efektownie wyglądało to u Hurkacza, który popisał się kolejnymi asami serwisowymi. Bardzo ważnym momentem spotkania był ósmy gem, kiedy Hurkacz został przełamany, a Paul wyszedł na prowadzenie 5:3. Amerykanin następnie wykorzystał swój serwis, wygrał 6:3 i wyeliminował Polaka z turnieju.