Polskie wojsko jest w trakcie dużej modernizacji obejmującej praktycznie każdą gałąź sił zbrojnych — od sił lądowych, przez marynarkę wojenną po lotnictwo. W kolejnych latach ten proces ma być kontynuowany, a na liście sprzętu wojskowego, który trafi do naszych żołnierzy, jest sporo interesujących konstrukcji. Zobaczcie sami!

1/8Czołg K2PLCzołg K2PL

mł. chor. Daniel Wójcik / http://zoom.mon.gov.pl/

Czołg K2PL

Zaczynamy od ciężkego sprzętu pancernego, czyli czołgów K2PL będących spolonizowaną wersją koreańskiego czołgu K2 Czarna Pantera, który już służy w naszej armii.
W tym wydaniu maszyna pochwali się lepszym opancerzeniem, aktywnym systemem ochrony do niszczenia wrogich pocisków rakietowych, granatnikowych oraz dronów, a także zdalnie sterowanym modułem bojowym. Czołg otrzyma także system obserwacji dookólnej zwiększającym świadomość sytuacyjną załogi, co pozwoli jej na szybsze reagowanie na zagrożenia.
Produkcja czołgów K2PL ma rozpocząć się na początku 2028 r.

2/8Ciężki Bojowy Wóz Piechoty RatelCiężki Bojowy Wóz Piechoty Ratel

Huta Stalowa Wola

Ciężki Bojowy Wóz Piechoty Ratel

Niezwykle ciekawie zapowiada się także ciężki bojowy wóz piechoty Ratel, którego prototyp ma zostać oficjalnie pokazany już na wrześniowych targach zbrojeniowych w Kielcach. Nad budową Ratela czuwa Huta Stalowa Wola, a głównym zadaniem tej maszyny ma być walka w bezpośredniej styczności z przeciwnikiem, w tym rażenie celów opancerzonych i nieopancerzonych, żołnierzy piechoty oraz schronów i umocnień polowych.
W tym celu wóz otrzyma m.in. znacząco wyższy poziom ochrony, który zapewni wysoką przeżywalność dla trzyosobowej załogi i ośmiu pasażerów.

3/8Okręty podwodne programu OrkaOkręty podwodne programu Orka

Saab

Okręty podwodne programu Orka

Polskie wojsko doczeka się także nowych okrętów podwodnych. Wybór MON-u padł na szwedzkie okręty podwodne 5. generacji A26. Są to nieduże, ok. 66-metrowe jednostki wyposażone w całą gamę nowoczesnych rozwiązań, np. napęd hybrydowy niezależny od powietrza, który pozwala okrętowi na przebywanie w zanurzeniu przez ponad dwa tygodnie.
A26 pochwali się też bardzo niską sygnaturą akustyczną, magnetyczną i elektryczną, co uczyni go niezwykle trudnym do wykrycia, szczególnie na płytkim Morzu Bałtyckim. Jak podaje firma Saab, przy projektowaniu okrętu szczególną wagę przywiązano również do zagrożenia ze strony min morskich, dzięki czemu A26 ma być wyjątkowo odporny na podwodne eksplozje.
Pierwszy z trzech zamówionych okrętów ma trafić do Polski w 2030 lub 2031 r.

4/8Fregaty Miecznik (na zdjęciu ORP Wicher w trakcie przygotowań do pierwszego wodowania)Fregaty Miecznik (na zdjęciu ORP Wicher w trakcie przygotowań do pierwszego wodowania)

PAP/Andrzej Jackowski

Fregaty Miecznik (na zdjęciu ORP Wicher w trakcie przygotowań do pierwszego wodowania)

W 2029 r. służbę w polskiej armii ma rozpocząć z kolei pierwsza z trzech fregat typu Miecznik – ORP Wicher. Mieczniki to 138-metrowe okręty wojenne przystosowane do walki z celami na wodzie, lądzie, w powietrzu i pod wodą za pomocą pocisków rakietowych i torped. Bezpośrednią ochronę okrętu zapewnia zaś działo morskie średniego kalibru, dwa mniejsze działa morskie oraz zdalnie sterowane moduły uzbrojenia wyposażone w wielkokalibrowe karabiny maszynowe.
Okręt otrzyma także nowoczesne wyposażenie elektroniczne, obejmujące światowej klasy systemy radarowe, środki do prowadzenia działań z zakresu wojny elektronicznej oraz kompleksowy system zarządzania walką. ORP Wicher rozpędzi się też do prędkości ponad 50 km na godz., będzie miał zasięg ponad 14 tys. km i będzie obsługiwany przez 120-osobową załogę.

5/8Okręt ratowniczy ORP RatownikOkręt ratowniczy ORP Ratownik

Ministerstwo Obrony Narodowej RP

Okręt ratowniczy ORP Ratownik

Inny interesujący okręt budowany dla polskiej Marynarki Wojennej to prawie stumetrowy ORP Ratownik, czyli jednostka przeznaczona głównie do zabezpieczenia ratowniczego okrętów podwodnych, ale także przystosowania do wspieranie statków cywilnych.
Ratownik zastąpi w naszej armii wysłużone jednostki ORP Piast i ORP Lech, i będzie brał też udział w misjach związanych z ochroną krytycznej infrastruktury podmorskiej na Bałtyku.
Jednostka wejdzie do służby w 2029 r. i będzie obsługiwać ją 109-osobowa załoga.

6/8Pociski manewrujące BarracudaPociski manewrujące Barracuda

Anduril Industries

Pociski manewrujące Barracuda

Z akwenów wodnych przenosimy się w powietrze. Tu uwagę zwraca niedawno podpisana umowa z amerykańską firmą Anduril, w ramach której Polska będzie produkować, a w przyszłości także rozwijać, pociski manewrujące Barracuda-500.
Barracuda-500 to pocisk o zasięgu ok. 900 km, przenoszący głowicę bojową o masie ok. 50 kg i wyróżniający się zastosowaniem ultranowoczesnego oprogramowania, które umożliwia mu autonomiczną pracę bez udziału człowieka. Barracudy mogą też działać w trybie roju, w którym porozumiewają się ze sobą, tworząc niejako jeden „organizm”, rozdzielając między sobą zadania w trakcie ataku na wroga.
Umowa ta jest też o tyle ważna, że dzięki niej Polska uniezależnia się od innych państw w zakresie pozyskiwania tanich, skutecznych i dalekodystansowych pocisków manewrujących.

7/8Śmigłowce AH-64 ApacheŚmigłowce AH-64 Apache

Daverse / Shutterstock

Śmigłowce AH-64 Apache

Jedna z największych umów podpisanych w ostatnim czasie przez MON dotyczy śmigłowców szturmowych AH-64 Apache. Polska kupiła aż 96 takich sztuk, co oznacza, że po zrealizowaniu tego zamówienia tylko w siłach USA znajdziemy większą liczbę tych maszyn.
Co ważne, nasz kraj otrzyma „Apache” w najnowszej wersji E, która korzysta m.in. z systemu Link 16. Dzięki niemu śmigłowiec w czasie rzeczywistym pobiera i dostarcza informacje o aktywności wrogich jednostek ze wszystkich dostępnych czujników – własnych czy też należących do innych sojuszniczych konstrukcji. Oznacza to, że śmigłowiec będzie mógł współpracować z polskimi myśliwcami F-35, czołgami Abrams czy systemami Patriot.
Pierwsze śmigłowce mają trafić do Polski w 2028 r.

8/8Nowy myśliwiec (na zdjęciu grafika poglądowa samolotu Tempest w polskich barwach)Nowy myśliwiec (na zdjęciu grafika poglądowa samolotu Tempest w polskich barwach)

Stworzone przy użyciu AI / Shutterstock AI

Nowy myśliwiec (na zdjęciu grafika poglądowa samolotu Tempest w polskich barwach)

Nie jest tajemnicą, że polska armia przymierza się także do zakupu kolejnych nowoczesnych myśliwców, ale na razie nie wiemy, na jaką maszynę zdecyduje się MON. Obóz rządzący wskazywał jednak, że nasz kraj jest zainteresowany dołączeniem do włosko-brytyjskiego programu myśliwca 6. generacji Tempest, z kolei premier Donald Tusk informował, że Polsce zaproponowano współpracę przy amerykańskim bezzałogowym, futurystycznym myśliwcu X-BAT.
Czas pokaże, czy wojsko zdecyduje się na sprawdzony samolot pokroju myśliwca F-35 czy też nasza armia postawi na inną konstrukcję.