Spis treści
Przechodząc ulicami stolicy, łatwo wrzucić wszystkie malunki na ścianach do jednego worka. A szkoda. Obok przypadkowych tagów i nielegalnych napisów można znaleźć prace uznanych artystów, wielkoformatowe ilustracje i murale, które opowiadają historię konkretnych miejsc.
Na Pradze jest ich szczególnie dużo. Tutaj street-art miesza się z historią dzielnicy, starą architekturą i codziennym życiem mieszkańców. Czasem wystarczy skręcić w boczną ulicę albo zajrzeć w podwórko, żeby znaleźć pracę, której podczas zwykłego spaceru nawet byśmy nie zauważyli.
I właśnie dlatego ruszyliśmy na muralową wycieczkę. Nie po to, żeby odhaczać kolejne punkty na mapie, ale żeby sprawdzić, ile historii Warszawy można znaleźć na jej ścianach.
Kulturalne lato w Warszawie. Te wystawy warto wpisać na swoją listę
Tegoroczne lato w Warszawie zapowiada się niezwykle pod względem różnorodnych wystaw. W stołecznych muzeach i galeriach znajdziemy ekspozycje poświęcone niemal każdej dziedzinie sztuki i kultury – od …
Mateusz Łuba
Na naszej trasie znalazły się zarówno prace, które od lat są częścią praskiego krajobrazu, jak i zupełnie świeże realizacje. Niektóre są już dobrze znane Warszawiakom, inne dopiero zaczynają przyciągać uwagę. Wszystkie łączy jedno: sprawiają, że zwykła ściana przestaje być tylko ścianą. Oczywiście przy każdym muralu podajemy autora oraz adres, aby ułatwić czytelnikom ich własne poszukiwania.
Zobaczcie naszą galerię i sprawdźcie, które z tych murali znacie, a które być może mijaliście bez zatrzymania:
W Londynie mają Banksy’ego. Warszawa ma swoich mistrzów stre…
Taką trasę można oczywiście przejść pieszo. My postanowiliśmy jednak trochę przyspieszyć i po warszawskiej Pradze śmigaliśmy na e-hulajnogach razem z Tytusem Chmielewskim, influencerem i podróżnikiem.
Kilka minut jazdy, kolejna ściana, zdjęcia, oglądanie detali i znowu ruszamy. Dzięki temu w krótkim czasie można zobaczyć naprawdę sporo, a przy okazji spojrzeć na Pragę z zupełnie innej perspektywy.
Przejazd odbył się w ramach kampanii „Trzymaj Pion”. To akcja promująca odpowiedzialne zachowania i bezpieczeństwo podczas korzystania z e-hulajnóg. W ramach kampanii organizowane są również miejskie przejazdy z twórcami internetowymi. Mogliśmy przy okazji nauczyć się, jak bezpiecznie poruszać się na dwóch kółkach po mieście.
Zobacz wideo z naszej trasy:
Na koniec jeszcze jedna ważna rzecz dla tych, których po naszej trasie samych zacznie ciągnąć do puszki ze sprayem.
W Warszawie działają strefy FREE GRAFFITI, stworzone specjalnie dla twórców sztuki ulicznej. Pierwsze powstały w 2009 roku, a kolejne są sukcesywnie dodawane. Najczęściej znajdują się na wiaduktach zarządzanych przez Zarząd Dróg Miejskich.
Nie każda pomalowana ściana jest dziełem sztuki. Ale kiedy ktoś dostaje przestrzeń, pomysł i talent, zwykły mur może stać się czymś, obok czego naprawdę warto się zatrzymać.
To miejsca, w których można legalnie tworzyć, bez obawy, że malowanie zostanie potraktowane jako niszczenie cudzej własności. Poza wyznaczonymi przestrzeniami sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Malowanie po elewacjach bez zgody właściciela jest zabronione, a usuwanie nielegalnego graffiti generuje dodatkowe koszty.
W Warszawie nie trzeba szukać muzeum, żeby znaleźć sztukę. Czasem wystarczy skręcić w boczną ulicę i spojrzeć na ścianę.
To tu kręcili „Ranczo”. Ponad 10 tysięcy fanów zjechało na Mazowsze
Mały Jeruzal w powiecie mińskim w sobotę, 15 sierpnia, ponownie zamienił się w serialowe Wilkowyje. Do miejscowości, położonej około 60 kilometrów od Warszawy, zjechały prawdziwe tłumy fanów „Rancza”….
Tomasz Pawlak
Sprawdź, gdzie legalnie można tworzyć graffiti:
