Przed rozpoczęciem spotkania oba zespoły musiały zmierzyć się z osłabieniami. W składzie gospodarzy zabrakło Benjamina Basso. Lider Polonii Piła, legitymujący się w tym sezonie najwyższą średnią w zespole, 1,768 punktu na bieg, został zastąpiony przez Adriana Cyfera. Pod numerem 14. pojawił się natomiast Emil Maroszek. Absencja Basso była konsekwencją środowego upadku podczas zawodów w Danii.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Po stronie gości zabrakło z kolei Kamila Witkowskiego. Junior PSŻ-u podczas rundy DMPJ doznał złamania lewej ręki i czeka go kilka tygodni przerwy. Jego nieobecność jest szczególnie odczuwalna, biorąc pod uwagę zwyżkę formy młodzieżowca w ostatnich tygodniach.

Samo spotkanie nie miało już większego ciężaru gatunkowego. Polonia była pewna szóstego miejsca po fazie zasadniczej, natomiast PSŻ znajdował się już o krok od zapewnienia sobie udziału w play-offach. Poznaniacy walczyli przede wszystkim o jak najwyższą pozycję przed decydującą fazą sezonu.

Jeszcze przed pierwszym biegiem trudno było jednak oczekiwać emocjonującej walki o zwycięstwo. W pierwszym meczu obu drużyn PSŻ rozgromił Polonię aż 65:23, dlatego kwestia punktu bonusowego wydawała się praktycznie rozstrzygnięta.

Poznaniacy od początku dyktowali warunki

Od pierwszych biegów było widać, że goście znakomicie odczytali pilski tor. Poznaniacy bardzo dobrze wychodzili spod taśmy, a w pierwszej fazie spotkania właśnie starty okazały się kluczowe. Po trzech biegach PSŻ prowadził już 12:6. W czwartej odsłonie bardzo dobrze spod taśmy ruszył Emil Maroszek, jednak na pierwszym łuku doszło do kontaktu Wiktora Jasińskiego z Antonim Mencelem. Jasiński pojechał szerzej, poszerzając tor jazdy, przez co dla Mencela zabrakło miejsca. W powtóce najlepiej wystartował Kacper Pludra. Jasiński próbował ruszyć za nim w pogoń, a w międzyczasie Antoni Mencel uporał się z Maroszkiem.

Na pierwsze indywidualne zwycięstwo gospodarze musieli czekać do piątego biegu. Dokonał tego Matias Nielsen, ale Polonia nie zdołała wykorzystać tego triumfu w pełni. Michał Curzytek stracił trzecią pozycję na trasie, a wyprzedził go Kacper Pludra.

Po siedmiu biegach podopieczni Eryka Jóźwiaka prowadzili już 26:16. Co ciekawe, poza debiutującym w tym spotkaniu Stanisławem Ignaczakiem żaden z zawodników PSŻ-u nie zanotował w tym momencie zera.

Piskorz zaczął reagować. Polonia złapała kontakt

Ósmy bieg przyniósł pierwszą poważniejszą reakcję gospodarzy. Paweł Piskorz sięgnął po rezerwę taktyczną i w miejsce jednego z zawodników posłał do boju Kacpra Teske. Manewr przyniósł efekt, Polonia wygrała bieg 4:2, odnosząc tym samym pierwsze drużynowe zwycięstwo w tym spotkaniu.

Chwilę później gospodarze poszli za ciosem. W dziewiątym biegu jako rezerwa taktyczna za Adriana Cyfera pojawił się Matias Nielsen. Polonia znakomicie wyszła spod taśmy. Wiktor Jasiński i Nielsen przez większą część dystansu jechali po podwójne zwycięstwo.

Za ich plecami kapitalną pracę wykonywał Dimitri Berge. Francuz początkowo znajdował się na czwartej pozycji, ale już na pierwszym okrążeniu wyprzedził Bartosza Smektałę i rozpoczął pogoń za Nielsenem. Dopadł go dopiero na ostatnim łuku, kiedy zawodnik gospodarzy zbyt szeroko wyniósł się na wejściu w łuk.

Zamiast 5:1 zrobiło się więc 4:2, ale i tak był to bardzo ważny moment dla Polonii. Gospodarze zmniejszyli stratę do zaledwie sześciu punktów i przez chwilę mogło się wydawać, że wracają do gry.

Douglas odpowiedział w najlepszym możliwym stylu

PSŻ nie zamierzał jednak pozwolić rywalom na dalsze odrabianie strat. W dziesiątym biegu poznaniacy ponownie sięgnęli po rezerwę taktyczną. Tym razem za Michała Curzytka pojechał William Drejer. Najważniejszą rolę odegrał jednak Ryan Douglas.

Australijczyk nie najlepiej rozpoczął wyścig i w pewnym momencie znajdował się nawet na ostatniej pozycji. Nie zamierzał jednak odpuszczać. Systematycznie przesuwał się do przodu, wyprzedził obu rywali i ostatecznie znalazł się na drugiej pozycji, tuż za Antonim Mencelem. PSŻ wygrał podwójnie i błyskawicznie odbudował przewagę do 10 punktów.

Od tego momentu gospodarze nie byli już w stanie poważnie zagrozić poznaniakom. Kropkę nad „i” goście postawili w trzynastym biegu. Niels Kristian Iversen i Ryan Douglas pojechali po podwójne zwycięstwo, dzięki czemu przed biegami nominowanymi PSŻ prowadził 44:34.

W dwóch ostatnich gonitwach gospodarze nie zdołali już odwrócić losów spotkania. Hunters PSŻ Poznań zwyciężył w Pile 50:40, inkasując tym samym pełną pulę punktów.

Liderem zespołu z Poznania był Ryan Douglas, który zdobył komplet, 13+2. Bardzo dobre zawody odjechał również Niels Kristian Iversen, zapisując przy swoim nazwisku 10 punktów i bonus. Duńczyk wyglądał zdecydowanie lepiej niż w poprzednich spotkaniach i wiele wskazuje na to, że wraca do formy, jakiej oczekiwano od niego w Poznaniu.

Solidnie zaprezentowali się także Dimitri Berge 11 punktów oraz Antoni Mencel 7 punktów.

W ekipie Polonii trudno natomiast wskazać jednego zawodnika, który przez całe spotkanie utrzymywałby równy, wysoki poziom. Najwięcej punktów zdobyli Andreas Lyager zdobył 10 punktów i dwa bonusy, Matias Nielsen 9, a Wiktor Jasiński 7. Każdy z nich miał jednak swoje lepsze i gorsze momenty.

Nieobecność Basso była widoczna. Lider Polonii z pewnością dałby gospodarzom dodatkową jakość, szczególnie w pierwszej części spotkania, gdy poznaniacy bardzo szybko zbudowali bezpieczną przewagę.

PSŻ kończy fazę zasadniczą na drugim miejscu

Zwycięstwo w Pile ma dla poznaniaków dodatkową wartość. Dzięki wygranej za trzy punkty Hunters PSŻ Poznań awansował na drugie miejsce w tabeli. Polonia Piła pozostała na szóstej pozycji.

Obie drużyny poznają swoich rywali w fazie play-off jutro po godzinie 11:00. Dla PSŻ-u będzie to najważniejsza część sezonu i szansa na walkę o najwyższe cele. Polonię czeka natomiast walka o utrzymanie, a dzisiejsze spotkanie pokazało, że przed decydującymi meczami zespół z Piły ma jeszcze nad czym pracować.

METALKAS 2. EKSTRALIGA — 14. kolejka

POLONIA PIŁA — HUNTERS PSŻ POZNAŃ 39:51

POLONIA: Adrian Cyfer 2+1 (1, 1*, —, —); Wiktor Jasiński 7 (2, 2, 3, 0, 0); Matias Nielsen 9 (0, 3, 1, 1, 2, 2; Michał Curzytek 6+1 (2, 0, —, 3, 1*); Andreas Lyager 10+1 (0, 2, 3, 2*, 1, 2); Emil Maroszek 1+1 (1*, 0, —); Kacper Teska 4+1 (2, 0, 1, 1*); William Drejer 0 (0). Menedżer: Paweł Piskorz.

PSŻ: Dimitri Berge 11 (3, 3, 2, 0, 3); Bartosz Smektała 5 (1, 1, 0, 3, —); Niels Kristian Iversen 10+1 (2*, 2, 2, 3, 1); Kacper Pludra 5+1 (3, 1*, 0, 1); Ryan Douglas 13+2 (3, 3, 2*, 2*, 3); Antoni Mencel 7 (3, 1, 3, 0); Stanisław Ignaszak 0 (0, 0, 0). Trener: Eryk Jóźwiak.

Sędziował: Michał Sasień.

Widzów:4500

Pierwszy mecz: 65:23 dla PSŻ-u. Bonus: Poznań

Najlepszy czas: 63,41 s — Ryan Douglas (3. bieg).

Bieg po biegu:

1

Berge, Iversen, Cyfer, Nielsen 1:5

2

Mencel, Teska, Maroszek, Ignaszak 3:3 (4:8)

3

Douglas, Curzytek, Smektała, Lyager 2:4 (6:12)

4

Pludra, Jasiński, Mencel, Maroszek 2:4 (8:16)

5

Nielsen, Iversen, Pludra, Curzytek 3:3 (11:19)

6

Berge, Lyager, Smektała, Teska 2:4 (13:23)

7

Douglas, Jasiński, Cyfer, Ignaszak 3:3 (16:26)

8

Lyager, Iversen, Teska, Pludra 4:2 (20:28)

9

Jasiński, Berge, Nielsen, Smektała 4:2 (24:30)

10

Mencel, Douglas, Nielsen, Drejer 1:5 (25:35)

11

Curzytek, Lyager, Pludra, Berge 5:1 (30:36)

12

Smektała, Nielsen, Teska, Ignaszak 3:3 (33:39)

13

Iversen, Douglas, Lyager, Jasiński 1:5 (34:44)

14

Berge, Nielsen, Curzytek, Mencel 3:3 (37:47)

15

Douglas, Lyager, Iversen, Jasiński 2:4 (39:51)