Planowany jest tam stadion na 16 tys. widzów, a cały teren w centrum stolicy ma sześć hektarów. Uważam to za wielką szansę na zaprojektowanie czegoś więcej niż tylko kolejny nowoczesny stadion piłkarski w Polsce. W tym tekście zastanowię się, co zrobić, by przyciągnąć Warszawiaków na tereny Polonii przez cały rok i by wykorzystać je nie tylko do sportu.
Obecna infrastruktura Polonii nie ma nic wspólnego ze stale rozwijającym się centrum Warszawy. Ostatnią większą modernizację obiektu przeprowadzono 22 lata temu (zadaszenie Trybuny Kamiennej), tymczasem tuż obok wyrósł sześciopiętrowy apartamentowiec, który w tym roku oddano do użytku. A przecież Polonia nie jest przypadkowym użytkownikiem atrakcyjnej działki. Klub powstał w 1911 r. (pięć lat wcześniej niż Legia), jest dwukrotnym mistrzem Polski (1946, 2000), a na jego stadionie walczono podczas powstania warszawskiego. W nocy z 21 na 22 sierpnia 1944 r. bataliony „Zośka” i „Czata 49” ruszyły przez płytę boiska w kierunku Dworca Gdańskiego, próbując połączyć Stare Miasto z Żoliborzem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Od stacji metra Dworzec Gdański i turystycznego serca miasta ulicę Konwiktorską dzieli krótki spacer. Według raportu opublikowanego przez władze Warszawy w 2025 r. stolicę odwiedziło prawie 23,5 mln osób. Sam przed wizytą w nowym miejscu zawsze sprawdzam, czy można tam zwiedzić stadion piłkarski (co stali czytelnicy „Sportu przy kasie” mogą potwierdzić), a z rozmów z kibicami i dziennikarzami z całego świata wiem, że nie jestem wyjątkiem. Gdyby Polonia dysponowała nowoczesnym obiektem i wróciła do Ekstraklasy, dla wielu turystów jej mecz mógłby się stać kolejnym punktem programu podczas pobytu w Warszawie.
Według ostatnich szacunków nowy stadion Polonii ma zostać oddany do użytku w 2030 r. Projekt miasta zakłada nie tylko budowę obiektu na ok. 16 tys. miejsc, ale również hali koszykarskiej na 2 tys., Centrum Wsparcia Sportu (m.in. ścianka wspinaczkowa, strefy fitness, muzeum Polonii, pub) i trzypoziomowego parkingu podziemnego na prawie 800 samochodów. Warszawa ma prawomocne pozwolenie na budowę i zabezpieczone finansowanie — 1,4 mld zł. W październiku 2025 r. stołeczny ratusz ogłosił, że do udziału w postępowaniu zgłosiły się cztery firmy. 30 czerwca otwarto oferty, a do końca tego roku ma nastąpić podpisanie umowy.

JSK Architekci / Materiały prasowe/JSK Architekci
Projekt stadionu Polonii Warszawa autorstwa JSK Architekci
Warszawa potrzebuje większej hali
Jednocześnie na terenie Skry miasto zapowiedziało budowę hali sportowej na 6 tys. widzów. To potrzebna i długo wyczekiwana inwestycja, ale nawet taki obiekt nie wypełni luki między niewielkimi halami a PGE Narodowym. Z badań ilościowych Pentagon Research wynika, że mieszkańcy Warszawy potrzebują większej przestrzeni na wydarzenia sportowe i artystyczne. Do stolicy nie zawsze przyjeżdża przecież gwiazda formatu Bad Bunny’ego czy The Weeknd, dla których odpowiednią skalą jest PGE Narodowy. Brakuje pośredniego obiektu, który tak jak Ergo Arena w Trójmieście czy Tauron Arena w Krakowie mogą przyjąć kilkanaście tysięcy osób i działać przez cały rok — także w tych miesiącach, gdy pogoda nie sprzyja organizacji wydarzeń plenerowych.

Kai Taller / newspix.pl
Stadion Polonii Warszawa
Może więc stadion Polonii na 16 tys. osób powinien być zadaszony i wielofunkcyjny? To wariant, który warto wziąć pod uwagę jeszcze przed rozpoczęciem budowy. Interesującym obiektem tego typu jest GelreDome w holenderskim Arnhem, stadion, który może pomieścić 32,5 tys. widzów. Warszawa nie potrzebuje przy ul. Konwiktorskiej obiektu o identycznej skali, ale być może planowane 16 tys. miejsc to za mało, a rozsądnym kompromisem byłby wielofunkcyjny obiekt.
Polonia, by stać się lepszym klubem, potrzebuje też większego centrum treningowego. Z wielu powodów nienajlepszym pomysłem byłaby jego lokalizacja przy ul. Konwiktorskiej. Legia swoje 15-hektarowe centrum z ośmioma boiskami zbudowała w Książenicach, 30 km od centrum. Inwestycja pochłonęła 100 mln zł. Polonia w kwietniu 2026 r. oficjalnie zaapelowała do władz centralnych i samorządowych o wsparcie w pozyskanie terenu pod budowę nowoczesnego ośrodka treningowego na terenie Warszawy lub w ościennych gminach. Czarne Koszule oszacowały wartość inwestycji na 50 mln zł i zapewniły, że całość budowy zostałaby pokryta z klubowych środków.
Frekwencja do poprawy
Druga strona medalu to pytanie, czy Polonia potrafiłaby regularnie wypełniać taki obiekt? Mecz z Ruchem obejrzało dokładnie 3333 widzów. W poprzednim sezonie średnia wyniosła 2390 osób, choć na Wisłę Kraków w Betclic 1. Lidze przyszło 5226 kibiców. Rekordem ostatnich kilkunastu lat pozostaje 6,5 tys. widzów (wszystkie dostępne miejsca z wyłączeniem stref buforowych) na derbach z Legią w 2011 r.

Łukasz Grochala / newspix.pl
Stadion Polonii Warszawa dawno nie był modernizowany
Jak wynika z raportu „Finansowa pierwsza liga”, w sezonie 2024/25 klub miał w bazie biletowej prawie 59 tys. osób, ale sprzedał tylko 911 karnetów. Jeżeli za najbliższe otoczenie stadionu przyjmiemy Śródmieście, Wolę i Żoliborz, mówimy o ponad 300 tys. mieszkańców (dane z ostatniego „Raportu o stanie miasta” przygotowanego przez Warszawę). W całej stolicy faktycznie żyje około 2 mln osób.
Polonia już w przeszłości potrafiła wykorzystać dobre momenty swojej historii. Za mistrzostwem z 2000 r. stali właściciel i prezes Janusz Romanowski, dyrektor sportowy i trener Jerzy Engel oraz szkoleniowiec Dariusz Wdowczyk. Z kolei w 2011 r. Adrian Mierzejewski został sprzedany do tureckiego Trabzonsporu za 5,25 mln euro. Przez sześć lat był to transferowy rekord Ekstraklasy.
Trwającą od kilku lat odbudowę Polonii finansuje Gregoire Nitot, założyciel i dyrektor generalny Sii Polska, przedsiębiorstwa z branży IT. Kiedy w 2020 r. francuski biznesmen przejmował większościowy pakiet, Polonia była przedostatnia w III lidze, a jej dług przekraczał 2 mln zł. Od tamtej pory awansowała do Betclic 1. Ligi i dwa sezony z rzędu kończyła w półfinale baraży o Ekstraklasę. Obecnie Nitot posiada 96 proc. udziałów, 4 proc. znajduje się w rękach mniejszościowych akcjonariuszy. Tegoroczny budżet Polonii wynosi 20 mln zł (szóste miejsce w Betclic 1. Lidze).

Igor Jakubowski / newspix.pl
Gregoire Nitot
Ważną postacią w procesie odbudowy klubu jest również Bartłomiej Dryl. Były kontroler finansowy Sii po przejęciu Polonii przez obecnego właściciela najpierw musiał ustalić rzeczywistą wysokość jej zobowiązań — na łamach portalu Weszło opowiadał, że lista wierzycieli zawierała jedynie kwoty podane w zaokrągleniu, ponieważ klub od trzech miesięcy nie miał księgowej. Dryl od 2025 r. zasiada również w Komisji Rewizyjnej PZPN.
Sportowym celem Polonii w tym sezonie jest walka o powrót do PKO BP Ekstraklasy. Tak duże miasto jak Warszawa może mieć zarówno silną Legię przy ul. Łazienkowskiej, jak i odrodzoną Polonię przy ul. Konwiktorskiej. Wystarczy wspomnieć, że Kraków może pochwalić się obecnie trzema klubami w najwyższej klasie rozgrywkowej. A Warszawiacy z natury nie chcą być gorsi od Krakusów.