Wojciech Szczęsny pojawił się na boisku na drugą połowę towarzyskiego meczu FC Barcelony z FC Basel przy stanie (1:1). Zespół z Katalonii ostatecznie zwyciężył (5:2), jednak polski bramkarz musiał raz wyciągać piłkę z siatki po strzale z rzutu karnego, który pewnie wykorzystał Kazeem Olaigbe.

Przez resztę spotkania były reprezentant Polski nie miał niemal żadnej pracy, ale hiszpańska prasa wystawiła mu surowe oceny.

ZOBACZ WIDEO: „Ekstraklasa? Trochę Dziki Zachód. Nawet Leo Messi miałby problem”

Najsłabsze oceny w katalońskim zespole

Dziennik „Sport” ocenił występ Szczęsnego na „5” w skali od 1 do 10 (Szczęsny otrzymał najniższą ocenę w drużynie ze stolicy Katalonii), określając go słowem „Pokonany”.

W uzasadnieniu napisano: „Polski bramkarz wszedł po przerwie. Nie miał pracy, ale wpuścił gola z rzutu karnego”. Joan Garcia, który wystąpił w pierwszej połowie, otrzymał „6”.

Tożsamą ocenę wystawił 36-latkowi serwis socblaugrana.com, również przyznając „piątkę” (żaden z graczy Barcy nie otrzymał tak niskiej oceny, Garcia dostał „6”) i wskazując na znikomą liczbę interwencji podczas 45-minutowego występu.

Z kolei „Mundo Deportivo” opisało postawę bramkarza Barcy słowem „Deslumbrado” (z hiszp. „Oślepiony”), zwracając uwagę na trudne warunki atmosferyczne panujące na boisku w Bazylei.

„Grał w drugiej połowie pod słońce. Mało pracy. Został zmylony przy rzucie karnym, który wykorzystał Olaigbe, dając drugą bramkę FC Basel” – podsumowała gazeta.