Filip Łobodziński dziś kojarzony przede wszystkim z dziennikarstwem i muzyką, jako dziecko zdobył popularność dzięki rolom w kultowych produkcjach PRL, m.in. jako Duduś w „Podróży za jeden uśmiech” oraz Julek Seratowicz w „Stawiam na Tolka Banana”.
Artysta i Maja 14 sierpnia świętowali 22. rocznicę ślubu. Co ciekawe kobieta zanim została jego żoną, pełniła również rolę jego matki chrzestnej.
Sprawdź: Filip Łobodziński dosadnie o konflikcie z ojcem i walce o spadek. „Pominął mnie”
W obszernym wpisie na Facebooku aktor wspomniał ten dzień.
22 lata temu przez całe przedpołudnie kropiło. W samym sakramentalnym „Owszem” to nie przeszkadzało, bo wypowiadaliśmy je z MOJĄ MATKĄ CHRZESTNĄ pod zadaszeniem. Ale wesele urządziliśmy w barze pod gołym niebem (z parasolami, to fakt, ale). Konkretnie w konstancińskiej Chacie Wuja Toma. Tylko dla przyjaciół i znajomych, żadnego rodzinnego wapna (co rzeczone wapno samo zasugerowało). Zlot był na piątą po południu, a tu ciągle mżyło.
Ale się zmyło i od czwartej pogoda była podręcznikowa, a potem wręcz optymalna. I nawet komary chyba nie rypały, więc nie trzeba było słuchać doktora Plamy. Potem ludzie mówili, że w życiu na podobnie odjazdowym i fajnym weselu nie byli. A potem już poszło. Dużo przeszliśmy wspólnie — sukcesów i dramatów, uniesień i tragedii, zwycięstw i rozczarowań. I się turlamy.
— czytamy we wspomnieniach.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoFilip Łobodziński wziął ślub z matką chrzestną
Podczas ślubu wydarzyła się sytuacja, która nadaje tej historii wyjątkowego charakteru — Filip Łobodziński stanął przed ołtarzem u boku kobiety, która wcześniej była jego matką chrzestną. Nie był to żartobliwy zwrot ani określenie używane w gronie najbliższych, lecz dosłowny fakt z jego życia.
W rozmowie z Robertem Mazurkiem na łamach „Rzeczpospolitej” Łobodziński wyjaśniał, że wychowywał się w rodzinie, w której nie praktykowano religii, dlatego jako dziecko nie został ochrzczony. Z czasem jego podejście do wiary zaczęło się zmieniać. Decyzja o związaniu się z Kościołem dojrzewała stopniowo, a ważnym momentem na tej drodze były jego zaręczyny.
Maja jest osobą głęboko wierzącą, ale nie stawiała mi żadnych warunków
— tłumaczył.

Dopiero w wieku 45 lat Filip Łobodziński zdecydował się na chrzest. Uroczystość odbyła się zaledwie dwa miesiące przed jego ślubem kościelnym. Co ciekawe, rolę matki chrzestnej powierzono Mai. Wkrótce po tym wydarzeniu ich relacja nabrała zupełnie innego wymiaru — Maja, która została jego matką chrzestną, niedługo później została jego narzeczoną i razem z nim stanęła przed ołtarzem.

PAWEL PRZBYSZEWSKI / MW Media
Filip Łobodziński (2009)
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku.Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.