„Może innym to nie przeszkadza, ale jeśli moje małoletnie dzieciaki wysyłają mi te screeny, pytając »o co chodzi Tato?«, to jak się polskiemu zarządowi tej g*wnianej firmy wydaje, że nic z tym nie będę robił mimo pozytywnych wyroków Sądu Polskiego — TO POWIEM TAK — na waszym miejscu szukałbym innej pracy” — napisał Brzoska (pisownia oryginalna) na platformie X, gdzie wymienił też z nazwiska osoby zarządzające Metą w Polsce.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoMarcin Gortat komentuje sprawę Rafała Brzoski
Szef InPosta nie zamierza dalej tolerować tego, co się dzieje w sieci, zaznaczając, że wspomniany przez niego koncern czerpie z fake newsów i fake reklam naciągających społeczeństwo 16 proc. zysków.
Brzoska i jego żona Omenaa Mensah nieraz padli ofiarami dezinformacji i deepfake’ów. Biznesmen wiosną 2026 r. wygrał w sądzie sprawę z Metą, która dotyczyła fałszywych reklam w mediach społecznościowych, używających m.in. jego wizerunku do promowania fałszywych ofert finansowych. Sąd uznał wtedy, że koncern ponosi odpowiedzialność za treści reklamowe na swoich platformach.
Marcin Gortat opisaną przez Rafała Brzoskę skwitował w trzech słowach. „Skur**** Nic więcej !!! 🤦🏼♂️” — napisał emerytowany koszykarz.