Mecz Manchesteru United z AC Milanem na Tarczyński Arenie wygenerował 2113 publikacji, dotarł do 349,9 mln kontaktów i przyniósł 12,51 mln zł ekwiwalentu reklamowego. Tak wynika z precyzyjnego raportu Mediaboard, który Wrocławskie Fakty prezentują jako pierwsze. Jednak za imponującą skalą medialną kryły się dwa wyraźnie różne obrazy wydarzenia: polskie media opowiadały przede wszystkim o meczu, Wrocławiu i atmosferze, natomiast zagraniczne znacznie mocniej koncentrowały się na emocjach wokół Manchesteru United, przepychankach i kontrowersyjnej decyzji sędziego.
Fot. Mediaboard.
Ponad dwa tysiące publikacji i setki milionów kontaktów
Spotkanie Manchester United – AC Milan, rozegrane 15 sierpnia 2026 roku we Wrocławiu, szybko stało się wydarzeniem o dużej skali medialnej. W analizowanym okresie od 10 do 17 sierpnia pojawiły się 2113 publikacje, które łącznie wygenerowały 349,9 mln kontaktów. Autorzy raportu wyliczyli ponadto 12,51 mln zł ekwiwalentu reklamowego (AVE).
Materiał medialny pochodził z 673 unikalnych źródeł i obejmował 1107 unikalnych tytułów publikacji. Co istotne, największa fala zainteresowania przypadła dokładnie na dzień meczu. 15 sierpnia media opublikowały 1387 materiałów, co stanowiło zdecydowaną kulminację całego monitorowanego okresu.
– 66 proc. całego wolumenu pojawiło się w jednej dobie – podkreślają autorzy raportu.
Następnego dnia zainteresowanie wyraźnie spadło: 16 sierpnia temat wygenerował już 252 publikacje, a 17 sierpnia – do godziny 11 – zaledwie 19.
Polska i zagranica opowiedziały dwie różne historie
Najciekawszy wniosek z analizy dotyczy nie samej liczby publikacji, lecz ich charakteru. 78,4 proc. materiałów pochodziło z zagranicy, a 21,6 proc. z Polski. Oznacza to, że wydarzenie znacznie szerzej rezonowało poza polskim rynkiem medialnym.
Polskie media przygotowały 456 publikacji, z czego 92 miały pozytywny wydźwięk. W krajowych materiałach szczególnie mocno wybrzmiewały kwestie związane z samym wydarzeniem, miastem oraz kibicami. 158 publikacji poruszało temat atmosfery i doświadczeń kibiców.
Autorzy raportu zwracają uwagę na wyraźny kontrast między rynkami.
– Polska pisała o wydarzeniu i o mieście, zagranica o wyniku, Amorimie i kryzysie Manchesteru United – czytamy w podsumowaniu analizy.
Ta różnica mocno wpłynęła również na ton publikacji. W polskich mediach 20,2 proc. materiałów miało pozytywny wydźwięk, natomiast negatywne emocje pojawiły się zaledwie w dwóch publikacjach. Zagranica prezentowała znacznie chłodniejszy, a momentami krytyczny obraz: tylko 2,7 proc. publikacji miało pozytywny wydźwięk, podczas gdy 18,3 proc. było negatywnych.
Fot. Mediaboard.
Neutralny przekaz dominuje, ale negatywne emocje są wyraźniejsze za granicą
W całym analizowanym materiale dominował jednak przekaz neutralny. Stanowił on 79,1 proc. wszystkich publikacji, podczas gdy materiały negatywne odpowiadały za 14,4 proc., a pozytywne za 6,5 proc.
Taki rozkład pokazuje, że sam mecz nie wywołał szerokiego kryzysu wizerunkowego. Media przede wszystkim relacjonowały wydarzenie, zamiast jednoznacznie je oceniać. Jednocześnie zagraniczne publikacje częściej sięgały po tematy konfliktowe, dlatego ich ton zdecydowanie różnił się od polskiego przekazu.
„Krytyka nie była jednak skierowana przeciwko Wrocławowi ani organizatorom wydarzenia”, zaznaczają autorzy raportu. Ich zdaniem zagraniczne zainteresowanie koncentrowało się przede wszystkim na grze Manchesteru United, a także na przepychankach i kontrowersyjnej decyzji dotyczącej rzutu karnego.
Fot. Mediaboard.
Wrocław znalazł się w cieniu sportowych emocji
Choć spotkanie odbyło się we Wrocławiu, zagraniczne media nie poświęcały miastu tyle uwagi, ile można byłoby oczekiwać przy wydarzeniu tej rangi. W raporcie autorzy wskazują, że 39,5 proc. analizowanych publikacji zagranicznych odnosiło się do Wrocławia, jednak sam wątek miasta pozostawał drugoplanowy wobec sportowych emocji.
To ważna obserwacja z punktu widzenia promocji miasta. Wydarzenie zapewniło Wrocławiowi dużą ekspozycję międzynarodową, jednak przede wszystkim jako miejsce rozegrania meczu. Zagraniczny przekaz znacznie częściej prowadził odbiorcę w stronę Manchesteru United, jego formy oraz wydarzeń boiskowych i pozaboiskowych.
Raport obejmuje 28 krajów i 23 języki, dlatego skala międzynarodowego zainteresowania była rzeczywiście szeroka. Jednocześnie sama obecność Wrocławia w zagranicznych materiałach nie zawsze oznaczała budowanie pozytywnego wizerunku miasta – część redakcji wspominała je po prostu jako lokalizację spotkania.
Jedna depesza z Włoch wywołała lawinę publikacji
Szczególnie mocno w zagranicznym przekazie wybrzmiał jeden negatywny wątek. Autorzy raportu wskazują na włoską depeszę dotyczącą przepychanek i karnego, którą inne media przedrukowały aż 279 razy.
Ten przykład pokazuje, jak szybko pojedyncza informacja może zwiększyć udział negatywnych treści w całym monitoringu. Nie oznacza to jednak, że zagraniczne media prowadziły szeroko zakrojoną krytykę organizacji meczu czy Wrocławia. Negatywny przekaz koncentrował się przede wszystkim na wydarzeniach sportowych i sytuacji wokół Manchesteru United.
Fot. Mediaboard.
Internet zdecydowanie przed radiem, prasą i telewizją
Struktura medialna potwierdza, że najważniejszym kanałem komunikacji wokół meczu pozostawał internet. Publikacje online stanowiły aż 91,3 proc. całego przekazu.
Pozostałe kanały miały znacznie mniejszy udział. Radio odpowiadało za 3,5 proc., media społecznościowe za 2,7 proc., telewizja i prasa łącznie za 2,2 proc., natomiast podcasty za 0,3 proc.
Tak duża przewaga internetu sprawiła, że informacje dotyczące spotkania mogły bardzo szybko przekraczać granice jednego rynku. Z jednej strony zwiększało to potencjalny zasięg wydarzenia, z drugiej natomiast przyspieszało rozprzestrzenianie się kontrowersyjnych informacji.
Duża widoczność, ale bez kryzysu wizerunkowego
Bilans medialny meczu Manchester United – AC Milan pozostaje zatem ambiwalentny. Skala zainteresowania była bardzo duża, a wydarzenie wygenerowało setki milionów kontaktów i ponad dwa tysiące publikacji. Co więcej, Wrocław pojawiał się w międzynarodowym obiegu informacyjnym, a polskie media w dużej mierze budowały pozytywny lub neutralny kontekst wydarzenia.
Jednocześnie zagraniczna narracja pokazała, że przyciągnięcie globalnych marek sportowych nie gwarantuje automatycznie pozytywnej promocji miasta. Odbiorcy za granicą przede wszystkim interesowali się tym, co wydarzyło się na boisku i wokół Manchesteru United, a dopiero w dalszej kolejności miejscem rozegrania spotkania.
Jak podsumowują autorzy raportu, „mecz zbudował dwa różne obrazy medialne”. W Polsce był przede wszystkim wydarzeniem sportowym i miejskim, natomiast za granicą stał się częścią szerszej opowieści o wyniku, formie Milanu i Manchesteru United oraz emocjach towarzyszących spotkaniu. I właśnie ten rozdźwięk najlepiej pokazuje, jak różnie jedno wydarzenie może funkcjonować w krajowym i międzynarodowym obiegu medialnym.
Fot. Mediaboard.