— To była bardzo trudna praca. Pamiętam, że fraza, sposób wypowiadania się, sposób konstruowania zdań, czy w końcu umiejętność przeklinania nawet, starałem się, żeby to miało jakiś wymiar sztuki. Broń Boże nie chciałem udawać amerykańskich aktorów — mówił w marcu w rozmowie z Onetem.
Dario ze „Ślepnąć od świateł” potrafił być przesadnie uprzejmy, posługiwał się zdrobnieniami, by za chwilę pokazać swoje bezwzględne oblicze. Jan Frycz zagrał rolę gdańskiego gangstera starej daty, który po latach wychodzi z więzienia i wraca do Warszawy, by odzyskać wpływy, bezbłędnie. Nad kreacją rozpływali się też recenzenci. „Połowa zachwytów nad serialową rewelacją ostatnich miesięcy to zachwyty nad Dariem” — pisała „Gazeta Wyborcza”.
Jan Frycz: pan dotknął mojego czułego punktu [WYWIAD]
„Ale to nie do mnie tak, do mnie nie”
Chociaż nie jest to główna postać w adaptacji powieści Jakuba Żulczyka, to właśnie jego teksty stały się już kultowe: „Ale to nie do mnie tak, do mnie nie”, „Tak, proszę pana. Oczywiście, proszę pana. 20 proc., proszę pana. 30 proc. też może być i 50 proc. nawet się znajdzie”.
Jan Frycz pytany w rozmowie z „Newsweekiem” o to, dlaczego przyjął tę rolę, wyjaśnił, że „w tej postaci jest pewna metafizyka”. „Dario do głównego bohatera zwraca się językiem niemal biblijnym: »Kuba, trzeba wejść w prawdę«. Kiedy gangsterzy z konkurencyjnej grupy trzymają go w samochodzie na muszce, powoduje wypadek. Tamci giną, on przeżywa, choć właściwie nie miał prawa. Można się zastanawiać, czy Dario w ogóle istnieje, może jest wytworem wyobraźni, a może jest wszędzie i wie wszystko” — mówił.
„Powiedziałem reżyserowi Krzysztofowi Skoniecznemu, że interesuje mnie w tej postaci jej sztuczność. Zaczęliśmy pracować nad frazą, sposobem mówienia. Wszystkie przekleństwa, wulgaryzmy potraktowałem jako melodię języka, a więc błyskotliwość i temperament Daria” — wyjaśniał.
Aktora pożegnał Jakub Żulczyk, który był również współtwórcą scenariusza do serialu. Podkreślił wyjątkowość roli Frycza. „Wziął Pan sobie postać, którą napisałem, i przekształcił ją, przemorfował w coś ponadczasowego. Dziękuję Panu. Nie zawiodę. Obiecuję. La luce etterna” — napisał pisarz.