Dwukrotny mistrz z Lechem Poznań zagra w trzeciej lidze? Zdecydowanie nie taki był plan - Zdjęcie główne

Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Były piłkarz Lech

Miłe złego początki po odejściu z Lecha Poznań

Bartosz Salamon szeregi Lecha Poznań opuścił wraz z początkiem sezonu 2025/26 i po blisko czterech latach przerwy powrócił na Półwysep Apeniński. 35-latek latem zeszłego roku nie zasilił wtedy jednak markowej drużyny tak jak wcześniej Milanu, Sampdorii czy Cagliari, lecz trafił do skromnego Carrarese. Drużyna ta rozgrywała swoje spotkania na poziomie Serie B i raczej daleko jej było do walki o awans na najwyższy szczebel rozgrywkowy. 

Przed przybyciem Salamona w sezonie 2024/25 ekipa ta plasowała się ledwie na 12. miejscu w tabeli z 11 zwycięstwami, 12 remisami i 15 porażkami. Od wstępnego etapu baraży o Serie A dzieliło ich siedem oczek, a środowisko Carrarese wskazywało raczej na to, że reprezentant Polski nie będzie miał przed sobą wymagającego wyzwania w walce o skład. Szczególnie, że piłkarz znał te rozgrywki jak własną kieszeń. To właśnie w tej lidze do momentu swojego przybycia w trakcie całej swojej kariery rozegrał 139 spotkań spotkań, zdobył dziewięć goli i cztery asysty. 

– Bardzo się cieszę z tego, jak nam się zaprezentował. Przyszedł w dobrej kondycji fizycznej. Szybko wkomponował się w drużynę pod każdym względem, jakby był u nas już w minionym sezonie – opowiadał szkoleniowiec Carrarese, Antonio Calabro. 

Dodatkowo decyzję o transferze do nowego klubu ułatwiał fakt, że jak przekonywał piłkarz na swoim kanale YouTube, Carrarese cechował duży profesjonalizm. Bartosz Salamon zdradzał, że już w trakcie testów medycznych bardzo dokładnie go przebadano, zwracając uwagę na najmniejsze detale, chcąc się upewnić, że nowy nabytek będzie w pełni sił i gotowy do gry. W nagraniach byłego piłkarza Lecha Poznań widać było, że taka postawa bardzo mu odpowiadała, ale jak się okazało były to w istocie miłe złego początki. 

– Bartosz przyszedł, pokazując wielką pokorę. Nie wywyższa się swoim bagażem doświadczeń. Wnosi doświadczenie i charyzmę. My szukaliśmy obrońcy, który dzięki swojemu wzrostowi będzie mógł odegrać ważną rolę w defensywnych i ofensywnych stałych fragmentach gry. U niego dostrzegliśmy to wszystko — mówił swego czasu o swoim nowym nabytku dyrektor sportowy Carrarese, Iacopo Pasciuti, w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

Poprzedni sezon okazał się kompletną klapą

57 minut. Tyle dokładnie rozegrał Bartosz Salamon w barwach Carrarese w sezonie 2025/26. Niespełna godzinę w jednym spotkaniu Serie B przeciwko Avellino. Przez pierwsze dziesięć kolejek na ogół po prostu przesiadywał na ławce, ale potem od początku grudnia 2025 roku kibice nie widzieli go już nawet w kadrach meczowych na poszczególne spotkania.

Meczem z Palermo 29 listopada piłkarz de facto zamknął rozdział pod tytułem Carrarese, a problemy z grą ciągnęły się aż do obecnych rozgrywek, bo piłkarza nie wzięto też pod uwagę w rywalizacji z Torino w Pucharze Włoch. Ewidentnie było widać, że dni Salamona w Carrarese, mimo obiecujących zapowiedzi trenera i dyrektora sportowego, są już w istocie policzone.

Potwierdził to również regionalny, włoski dziennik „Il Tirreno”, który poinformował, że piłkarz jest bliski przenosin do innego klubu. Według tego portalu będzie to trzecioligowe US Livorno 1915 – klub, któremu bliżej do bycia reliktem przeszłości aniżeli rozwijającą się organizacją. Trzeba jednak przyznać, że ma swój klimat, bowiem wiele lat temu karierę z tym miejscem związali choćby Giorgio Chiellini, Luca Toni, Alessandro Diamanti, a także Rafaelle Palladino czy Walter Mazzari.

Mówiąc jednak o realiach, w poprzednim sezonie Livorno nie weszło nawet do baraży o Serie B, co dużo mówi o tym, w jakiej sytuacji sportowej znajduje się klub. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że do tego celu zabrakło mu ledwie trzech punktów. Ten wynik wypada jednak i tak dość bladu, biorąc pod uwagę fakt, iż w sezonie 2024/25 potencjalny nowy klub Bartosza Salamona grał jeszcze w… czwartej lidze włoskiej! Spędził tam aż trzy sezony.

Transfer do trzecioligowca jest bliżej niż dalej

Kibice Lecha Poznań nie kryją rozczarowania w social-mediach, patrząc na to, że zawodnik, który jeszcze przed momentem w sezonie 2024/25 świętował mistrzostwo z Kolejorzem, teraz po odbiciu się od trzecioligowego, przeciętnego Carrarese wylądował w podobnej ekipie… poziom niżej. Obok siebie do dyspozycji będzie mieć jednak mimo wszystko postacie, które mają na swoim koncie epizody w Serie A. Najwięksi koneserzy włoskiego calcio z pewnością pamiętają chociażby Koffii Djidjiego (były gracz Torino) oraz Mattię Aramu (były zawodnik Venezii). 

Ich obecność może jednak tylko nieznacznie pocieszać Bartosza Salamona. Wszakże piłkarskie CV dwukrotnego mistrza z Lechem Poznań jest od nich o wiele bogatsze nie tylko mówiąc o samym doświadczeniu w Serie A, ale też choćby grze w Lidze Konferencji. Tymczasem teraz dwa lata po rozegraniu 17 meczów w mistrzowskiej kampanii w Lechu Poznań, w wieku 35 lat najprawdopodobniej przyjdzie mu rywalizować z takimi drużynami jak Pescara, Spezia, Ravenna, Perugia czy Reggiana.

O tym, że transfer jest bliżej niż dalej świadczą informacje „Il Tirreno” na temat tego, że Bartosz Salamon był widziany na Stadio Armando Picchi podczas ostatniego meczu Livorno. Rozmowy trwają już ponoć od dłuższego czasu.

Michał Korek

Miłośnik piłki nożnej i fan koszykówki. Przygodę z dziennikarstwem zaczął w liceum od założenia podcastu „Calcio Polska”. Na studiach dołączył do redakcji sportowej Radia Meteor i do telewizji uniwersyteckiej Kurier Akademicki. Współtwórca programu „Echo Milanello” na YouTube, redaktor strony Acmilan.com.pl. W 2022 roku zdobył wyróżnienie w XVI edycji międzynarodowego konkursu FanFila w kategorii poezja.