„Żart sceniczny, parodia i stand-up to naturalne środowisko aktora zawodowego. Jestem nim i będę na zawsze! I to niezależnie od mojej wokalnej ścieżki, na którą wstąpiłem na długo, zanim Budka Suflera zaprosiła mnie do współpracy. Nie sądziłem jednak, że w pakiecie dostanę bilet powrotny do PRL-u. Tego biletu nie akceptuję. Dlatego podjąłem decyzję o zakończeniu współpracy z zespołem. Po roku 89 nikt nie ma prawa cenzurować moich, wypowiedzi scenicznych — ani tych satyrycznych, ani tych poważnych!” — zaczyna swoje oświadczenie Jacek Kawalec.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoAktor przywołuje w nim oświadczenie lidera zespołu Tomasza Zeliszewskiego, w którym ten przeprosił Zenona Martyniuka za nagranie, w którym Kawalec go parodiował. „Panie Zenku, nie jestem pana fanem (zapewne z wzajemnością) i nie bywam na pańskich koncertach, ale wiem, że ma pan wielomilionową rzeszę wielbicieli, którzy kochają pana i pańskie piosenki, a to zasługuje na wielki szacunek i podziw. Za zaistniałą sytuację proszę przyjąć od nas magiczne słowo: przepraszam” — pisał perkusista Budki Suflera.Jacek Kawalec kończy współpracę z Budką Suflera. Wspomina o hejcie pod jego adresem

„Pan Tomasz Zeliszewski publikując wczoraj swoje oświadczenie na stronie Budki Suflera, chciał sobie takie prawo przyznać. Winien jednak liczyć się z konsekwencjami tego, co wczoraj kliknął poza moimi plecami, cenzurując moją parodię pana Zenka Martyniuka i tym samym wywołując falę hejtu pod moim adresem. Tym bardziej że proponując mi współpracę, zgodził się na jednoczesne kontynuowanie przeze mnie całej mojej działalności artystycznej poza zespołem” — pisze Kawalec o oświadczeniu Zeliszewskiego.

Aktor podkreśla, że jego nagrania z parodią piosenki „Przez twe oczy zielone” Martyniuka krążą w sieci już od ponad pięciu lat, czyli dłużej niż trwa jego współpraca z Budką Suflera. „Atak na moją osobę i napuszczanie na hejt ze strony osób, które zaprosiły mnie do zespołu, uważam za rażące przekroczenie zasad i warunków współpracy, dlatego z niej rezygnuję” — pisze.

Kuba Sienkiewicz

Kawalec w swoim oświadczeniu dziękuje części członków zespołu, z którymi miał okazje występować na scenie, a także menadżerowi i ekipie technicznej. „Pozdrawiam wszystkich Fanów Pana Zenka, Budki Suflera i swoich. Jednocześnie zgłaszam gotowość do wywiązania się zakontraktowanych najbliższych terminów koncertowych, ponieważ nie chcę psuć planów organizatorom imprez i menadżerowi” — podsumowuje.