Jeden z dziennikarzy zapytał prezydenta w Gabinecie Owalnym, dlaczego Kim nie odpowiedział na jego prośbę o rozmowę. — Skąd wiesz, że nie odpowiedział? Tak, odpowiedział — odparł Trump. Nie ujawnił jednak więcej szczegółów w tej sprawie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Poproszony o to, by odniósł się do słów krytyki na temat tego, że przedkłada interesy Korei Płn. nad wieloletnich sojuszników, podkreślił: — Robię wszystko, żeby było znacznie bezpieczniej.
— Kim Dzong Un zawsze odnosił się do mnie z wielkim szacunkiem. Spotykaliśmy się wielokrotnie, właściwie przy dwóch głównych okazjach, rozmawialiśmy i spędzaliśmy razem czas. Rozumiem go, a on rozumie mnie — dodał.
Zaznaczył, że Kim nie lubił poprzednich prezydentów Joego Bidena i Baracka Obamy. — Nie lubił nikogo. Ale ze mną bardzo dobrze się dogaduje — przekonywał.
Donald Trump zirytowany postawą Korei Południowej
Prezydent powiedział, że poprosił prezydenta Korei Płd. o pomoc w wojnie z Iranem, lecz ten odmówił. — A ja powiedziałem: Mamy tam 39 tys. żołnierzy, którzy chronią was przed Kim Dzong Unem, waszym sąsiadem, a wy nie zamierzacie pomóc nam w bardzo prostej operacji wojskowej w Iranie? To dziwne — kontynuował prezydent USA.

— Spójrzcie na NATO. Wydajemy setki miliardów dolarów na ochronę Europy przed Rosją. Setki miliardów… Głównie przed Rosją, ale również przed innymi zagrożeniami. A potem nie chcą się angażować w ochronę cieśniny, przez którą otrzymują większość swojej ropy — powiedział. Oświadczył, że „wszystko, czego chce, to sprawiedliwość”.
Trump poinformował w niedzielę, że ze względu na jego bardzo dobre stosunki z przywódcą Korei Płn., polecił ograniczenie wspólnych ćwiczeń wojskowych z Koreą Południową. Zaznaczył też, że Seul nie chciał przyłączyć się do operacji przeciwko Iranowi.
Coroczne ćwiczenia „Ulchi Freedom Shield” zaplanowane są na 17-27 sierpnia. Władze w Pjongjangu regularnie potępiają te manewry, określając je jako bezpośrednie przygotowania do zbrojnej inwazji na Koreę Północną. Niedawno Korea Płn. zagroziła podniesieniem środków odstraszających do „nowego poziomu”.
Donald Trump i jego relacje z Kim Dzong Unem
Jak podkreślił Reuters, relacja między amerykańskim przywódcą i Kimem była jednym z głównych tematów pierwszej kadencji Trumpa. W czasie jego drugiej prezydentury poświęca się tej kwestii mniej uwagi.
Obaj przywódcy spotkali się na szczytach w 2018 i 2019 r., zanim negocjacje załamały się z powodu północnokoreańskiego programu nuklearnego. Korea Północna jest objęta międzynarodowymi sankcjami w związku z rozwojem broni nuklearnej oraz rakiet balistycznych.
Według stacji CNN w ubiegłym roku przedstawiciele administracji Trumpa prowadzili prywatne rozmowy na temat zorganizowania spotkania Trumpa z Kimem w związku z październikową podróżą prezydenta do Azji. Stacja podała, że pierwsza próba nawiązania kontaktu z przywódcą Korei Północnej przez Trumpa na początku 2025 roku nie doczekała się odpowiedzi, ponieważ strona północnokoreańska nie chciała przyjąć listu.