Powrót pakietu „Ceny Paliw Niżej” to wyczekiwana ulga dla kierowców, ale ekonomiści studzą rynkowe emocje. Rząd ponownie bierze na celownik koszty tankowania, wprowadzając szybką interwencję na drugą połowę sierpnia. Obniżony podatek VAT oraz limity maksymalne mają uchronić konsumentów przed cenowym szokiem przy dystrybutorach.

W dniach 17-31 sierpnia rząd obniżył VAT na paliwa do 8 proc. i wprowadził urzędowe ceny maksymalne, wracając do pakietu „Ceny Paliw Niżej”.Mimo niższych cen na pylonach, sierpniowa inflacja spadnie jedynie o ok. 0,1-0,2 pkt. proc., utrzymując się powyżej 3 proc. rok do roku.Główny Urząd Statystyczny bada ceny do 22. dnia miesiąca, co oznacza, że korzyści z obniżki mogą nie zostać w pełni uchwycone w sierpniowych danych o CPI.Przejściowy spadek cen paliw nie wpłynie na decyzje RPP, która ze względu na rosnącą inflację bazową utrzyma dotychczasowy kurs polityki pieniężnej.Ekonomiści przewidują, że z powodu napięć m.in. na Bliskim Wschodzie, rząd może zdecydować się na utrzymanie tarczy również we wrześniu, co łagodziłoby presję na wzrost inflacji na koniec roku.Na czym polega sierpień z tańszym paliwem?

Jak informuje Polska Agencja Prasowa Pan Premier Donald Tusk ogłosił wdrożenie rozwiązania, które ma doraźnie ściągnąć ciężar z barków polskich kierowców. Od 17 do 31 sierpnia na stacjach znów obowiązuje pakiet „Ceny Paliw Niżej”. W praktyce oznacza to obniżenie stawki VAT na paliwa silnikowe do 8 proc. oraz ustalenie sztywnych cen maksymalnych (na najbliższe dni to m.in. 6,41 zł/l dla benzyny Pb95 oraz 7,37 zł/l dla oleju napędowego).

Tego typu ruch ma przede wszystkim stłumić skoki cenowe na rynkach światowych i ustabilizować nastroje konsumenckie pod koniec wakacji. Uwagę analityków przykuwa jednak fakt, że mechanizm jest bardzo krótki.

Ceny paliw po interwencji rządu a sprawa inflacji

Choć z punktu widzenia portfela przeciętnego Kowalskiego każda obniżka przy dystrybutorze jest na wagę złota, w szerszym ujęciu gospodarczym wpływ tarczy będzie mocno ograniczony. Ekonomiści wiodących instytucji, takich jak ING BSK czy Bank Millennium, są zgodni co do tego, że kolejna interwencja rządowa nie zmienia zasadniczo perspektyw ścieżki inflacyjnej.

Szacuje się, że niższy VAT w drugiej połowie miesiąca obniży sierpniowy wskaźnik CPI zaledwie o 0,1-0,2 punktu procentowego w stosunku do scenariusza bazowego. Eksperci Erste BP prognozują wręcz, że pomimo wsparcia, inflacja utrzyma się powyżej bariery 3 proc. rdr.

Zobacz także: Rząd przedłuża kontrole na granicy. Trzeci rok korków i strat

Co ciekawe, analitycy Citi zwracają uwagę na metodologię Głównego Urzędu Statystycznego – dane o cenach paliw zbierane są najczęściej między 5. a 22. dniem miesiąca. Istnieje więc ryzyko, że część okresu objętego tańszym tankowaniem po prostu „umknie” w oficjalnych odczytach GUS za sierpień.

Krótkotrwały spadek kosztów transportu nie wpłynie również na działania Rady Polityki Pieniężnej. Biorąc pod uwagę rosnącą inflację bazową (w lipcu dobiła do 3,1 proc.), szanse na rychłe obniżki stóp procentowych pozostają bliskie zeru.

Czy tarcza zostanie z nami na jesień?

Najważniejsze pytanie dotyczy tego, co wydarzy się pierwszego września. Według pierwotnych zapowiedzi, program ma charakter tymczasowy, ale rynki już wyceniają inny scenariusz.

Zobacz także: Polacy coraz rzadziej chcą zakładać firmy. Zainteresowanie mocno spadło

Biorąc pod uwagę niestabilną sytuację geopolityczną i oczekiwanie na rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie, rośnie prawdopodobieństwo, że działania nakierowane na obniżenie cen paliw zostaną przedłużone przynajmniej na wrzesień.

Ekonomiści Citi wskazują, że w scenariuszu przedłużenia programu do końca roku, inflacja w grudniu mogłaby wyhamować w okolicach 3,5 proc. Jeśli jednak tarcza zniknie wraz z końcem sierpnia, CPI może dynamicznie powędrować w stronę 4 proc.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Post Views: 0