Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk oświadczył, że Polska przygotowuje swoje siły zbrojne na możliwość wybuchu konfliktu. Jego zdaniem do poważnej prowokacji ze strony Kremla może dojść nawet w perspektywie kilku miesięcy.
Polska prowadzi przygotowania wojskowe z myślą o możliwości konfliktu zbrojnego – powiedział wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk (KO) w opublikowanym w poniedziałek wywiadzie dla „Super Expressu”. Polityk podkreślił jednocześnie, że celem wzmacniania armii jest odstraszenie potencjalnego przeciwnika.
„Szykujemy się do wojny, licząc na to, że ona nigdy nie nastąpi” – powiedział wiceszef MON.
Tomczyk wskazał m.in. na budowany w ramach Tarczy Wschód system SAN. Według niego ma to być rozbudowany system antydronowy, którego zdecydowana większość możliwości projektowana jest z myślą o warunkach wojennych. Jak zaznaczył, polska armia ma być przygotowana do prowadzenia operacji obronnych także w skrajnie niekorzystnej sytuacji. Przygotowania mają obejmować również energetykę i infrastrukturę państwa.
Zobacz: USA ostrzegają Polskę przed rosyjską prowokacją. W grze drony, rakiety i wtargnięcie żołnierzy
Wiceminister odniósł się też do możliwości odbudowy rosyjskiego potencjału militarnego. Ocenił, że nie należy obecnie wskazywać jednej konkretnej daty, po której zagrożenie ze strony Rosji stanie się realne. Jego zdaniem poważna prowokacja Kremla może nastąpić nawet w ciągu kilku miesięcy. Duże znaczenie będzie miał dalszy przebieg wojny na Ukrainie – jej zakończenie mogłoby pozwolić Rosji na rozpoczęcie intensywniejszej odbudowy sił zbrojnych przed ewentualnym kolejnym konfliktem.
Tomczyk ocenił przy tym, że obecnie Rosja nie jest przygotowana do bezpośredniego starcia z NATO i przegrałaby taką wojnę. W jego ocenie państwa Sojuszu powinny wykorzystać ten czas na dalsze wzmacnianie własnego potencjału, a także kontynuować wsparcie dla Ukrainy.
„Dzisiaj Rosja Putina nie jest gotowa do konfrontacji z NATO i przegrałaby taką wojnę. Tym bardziej, że widzimy, iż Ukraina powstrzymała Rosję – a co dopiero cały potencjał Sojuszu… Musimy zdawać sobie sprawę z własnej siły. Wykorzystywać ją, porządkować sytuację, wspomagać Ukrainę i trzymać Rosję jak najdalej od nas” – powiedział.
Czytaj: Tusk: Atak Rosji może nastąpić w ciągu kilku miesięcy
polityka.se.pl / Kresy.pl

