Jeśli parlament republiki zatwierdzi projekt budżetu, każdy mieszkaniec kraju, niezależnie od zawodu, będzie mógł otrzymać 10 tys. dol. tajwańskich, czyli około 314 dol. (1171 zł), przed nadejściem Księżycowego Nowego Roku (luty 2027 r.) — informuje „Taipei Times”, powołując się na oświadczenie prezydenta republiki Williama Lai Ching-te.
Głowa państwa nazwała przygotowywane wypłaty „dywidendami ze sztucznej inteligencji”. W przypadku przyjęcia budżetu na ten cel przeznaczono 235,7 mld dolarów tajwańskich (7,4 mld dol., czyli 27,6 mld zł według obecnego kursu walut).
Pięć wojen, których wybuchu eksperci obawiają się w ciągu najbliższych pięciu lat
Jak wyjaśnił Lai, gospodarka Tajwanu osiąga lepsze wyniki niż pierwotnie prognozowano. Według niego w pierwszym półroczu wzrost wyniósł 14,2 proc., a według prognoz dynamika gospodarcza na koniec roku osiągnie najwyższy poziom od 39 lat.
Prezydent powiązał te sukcesy z rosnącym światowym popytem na sztuczną inteligencję, obliczenia o wysokiej wydajności oraz usługi w chmurze, co doprowadziło do wzrostu liczby zamówień, wielkości eksportu oraz inwestycji w tajwańskie łańcuchy dostaw półprzewodników, gadżetów i innych sektorów. Na przykład na Tajwanie działają zakłady firmy TSMC, która produkuje chipy dla Apple, Nvidii i AMD.
Lai oświadczył, że poszczególni obywatele i rodziny będą mogli samodzielnie decydować o tym, jak wykorzystać te wypłaty, przeznaczając je na przykład na edukację, opiekę nad osobami starszymi, bieżące wydatki lub wsparcie lokalnego biznesu.
Oprócz wypłat pieniężnych budżet na 2027 r. skoncentruje się na pięciu innych priorytetach — dodał prezydent. Są to: wsparcie rodzin, obrona narodowa, rozwój technologii, infrastruktura społeczna oraz zwiększenie wsparcia finansowego dla lokalnych władz.