Pippa Middleton znów ma problem z sąsiadami. Młodsza siostra księżnej Kate została poproszona o usunięcie „nieestetycznego” parkingu z terenu swojej posiadłości Barton Court w hrabstwie Berkshire. Według doniesień mediów „obiekt powstał bez wymaganego pozwolenia na budowę” (cytat za „Hello!”). Potem Pippa i jej mąż, James Matthews, złożyli wniosek o zalegalizowanie już istniejącej inwestycji. West Berkshire Council odrzucił jednak ich odwołanie, uznając, że parking nie pasuje do „piękna, krajobrazu, charakteru ani wiejskiego otoczenia” tego obszaru. Posiadłość znajduje się na terenie Wessex Downs, jednego z brytyjskich obszarów chronionego krajobrazu.
Urzędnicy określili parking jako „wizualnie nachalny i zurbanizowany element” oraz wyrazili obawy, że inwestycja może mieć wpływ na pobliski strumień kredowy River Kennet. „Ze względu na swoją wielkość i techniczny wygląd inwestycja wprowadziła wizualnie nachalny i zurbanizowany element do wcześniej otwartej łąki” — stwierdzili planiści.
Jak podaje „The Telegraph”, w lipcu odrzucono również odwołanie Pippy od tej decyzji. We wniosku zaznaczono, że parking miałby być wykorzystywany „sezonowo”, od poniedziałku do czwartku.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoPippa i James znów spierają się z sąsiadamiTo kolejny konflikt Pippy i Jamesa z lokalnymi mieszkańcami. Wcześniej małżonkowie musieli zmierzyć się ze sporem dotyczącym publicznej ścieżki przebiegającej przez ich teren. Barton Court kupili w 2022 r. za 15 mln funtów. To właśnie tam wychowują swoje dzieci: siedmioletniego Arthura, pięcioletnią Grace i czteroletnią Rose. 
Posiadłość należała wcześniej do zmarłego sir Terence’a Conrana, który miał pozwalać mieszkańcom korzystać z Mill Lane — drogi biegnącej przez teren posiadłości. Kiedy sąsiedzi i lokalni miłośnicy pieszych wędrówek poprosili o możliwość dalszego korzystania z trasy, Matthewsowie zaprzeczyli, jakoby kiedykolwiek istniała tam publiczna ścieżka. Rzecznik pary powiedział „The Telegraph”, że wskazany obszar „od zawsze był własnością prywatną”, przynajmniej odkąd istnieją dostępne dokumenty.
Po przeprowadzce Pippa i James umieścili wokół swojej posiadłości tabliczki z napisami „teren prywatny” oraz „zakaz wstępu”. 35 mieszkańców, wspieranych przez organizację The Ramblers Association, złożyło jednak do rady wniosek o uznanie Mill Lane za publiczne przejście. Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie rozpoczęło się w maju i nadal trwa.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku.Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.