W nocy z poniedziałku na wtorek 18 sierpnia w warszawskim mieszkaniu znaleziono ciało obywatela Rosji. Mowa o opozycjoniście Siergieju Własience, który uciekł z ojczyzny, szukając schronienia w stolicy Polski.
Rosyjski opozycjonista znaleziony martwy w Warszawie
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba w rozmowie z Polską Agencją Prasową podkreślał, że na obecnym etapie śledztwa nic nie wskazuje na udział osób trzecich. Portal Nexta podaje informację o „ranie głowy” u zmarłego. Jak dodaje, ciało odnalazł współlokator mężczyzny.
– Sekcję zwłok zaplanowano na środę po południu. Na miejscu ujawnienia zwłok była dokumentacja lekarska mężczyzny. Jutro planowane jest przeprowadzenie specjalistycznych badań, nie tylko sekcji zwłok, ale również badań toksykologicznych. Na tym etapie nic nie wskazuje, by do zgonu mężczyzny przyczyniło się działanie lub zaniechanie innych osób – mówił Skiba.
Siergiej Własienko. Kim był zmarły Rosjanin?
Niezależny rosyjski portal SOTA opisuje zmarłego jako deputowanego w latach 80. do lokalnych władz na Dalekim Wschodzie Rosji. Miał też mieszkać w Anapie na południu kraju, a po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny z Ukrainą wyjechał do Polski na wizie turystycznej, by w końcu wystarać się o azyl polityczny.
Własienko miał nie zgadzać się z polityką Władimira Putina. Działał w ramach Kongresu Deputowanych Ludowych oraz Forum Rosyjskiej Opozycji na rzecz Wsparcia Ukrainy. Ta pierwsza organizacja zrzesza byłych rosyjskich deputowanych i twierdzi, że w przyszłości chce stać się przejściowym parlamentem w kraju. W kwietniu 2023 roku została uznana przez prokuraturę generalną za „organizację niepożądaną”.
Czytaj też:
Ukraiński gwiazdor celem zamachu w Warszawie. Rosjanie mieli konkretny plan Czytaj też:
Romanowski ma unikatową wiedzę dla Rosjan? „Powiem kilka rzeczy, które zjeżą włos na głowie”