Sprzeciw wobec działań Gianniego Infantino narasta. Swoje wnioski poparcia w przyszłorocznych wyborach wycofały już Walia, Anglia, Szkocja, Irlandia oraz Nowa Zelandia. We wtorek do tego grona dołączyła nowa federacja.

Chodzi o Izrael, który we wtorek wystosował specjalny list. Lokalna federacja i jej prezes Mosze Zuares tak argumentują swoją decyzję. „Ostatnie wydarzenia doprowadziły do bezprecedensowego kryzysu zaufania” – napisano.

ZOBACZ WIDEO: „Ekstraklasa? Trochę Dziki Zachód. Nawet Leo Messi miałby problem”

„Nie mamy innego wyjścia, jak wycofać nasze wcześniejsze poparcie, szczerze licząc na to, że konstruktywny dialog między wszystkimi stronami pozwoli ostatecznie odbudować wspólną, właściwą wizję i kierunek rozwoju światowego futbolu” – dodała izraelska federacja.

Warto przypomnieć, że prezydent FIFA znalazł się w ogniu krytyki przede wszystkim za pomysł utworzenia FIFA Forward Enterprise (FFE) – specjalnej spółki, która miałaby przejąć zarządzanie najważniejszymi aktywami komercyjnymi organizacji.

Chodziło m.in. o prawa telewizyjne, umowy sponsorskie, sprzedaż biletów oraz licencje związane z mistrzostwami świata. Najwięcej kontrowersji wzbudziła jednak możliwość dopuszczenia do projektu prywatnych inwestorów, co zdaniem przeciwników mogłoby otworzyć im drogę do realnego wpływania na funkcjonowanie światowego futbolu.

Sprzeciw wobec jego działań zaczął bowiem narastać w europejskiej piłce. UEFA wraz ze swoimi federacjami zapowiedziała możliwość bojkotu rozgrywek FIFA, jeśli kierowana przez Infantino organizacja będzie kontynuowała kontrowersyjny kierunek. Europejskie władze zarzucają FIFA przede wszystkim brak przejrzystości i niewystarczające konsultacje przy podejmowaniu tak istotnych decyzji. Obawy dotyczą również tego, że podobne pomysły mogą powrócić w przyszłości.