Donald Trump nigdy nie chciałby znaleźć się na tym podium. Jednak od wczoraj republikanin zajmuje trzecie miejsce na liście najbardziej niepopularnych prezydentów USA w historii. Tylko 33 proc. Amerykanów uważa, że dobrze wykonuje swoją pracę. Gorsze wyniki odnotowali jedynie Richard Nixon (1969-1974) podczas afery podsłuchowej Watergate (24 proc.) oraz Harry S. Truman (1945-1953) w czasie wojny koreańskiej (22 proc.).

To poważny cios dla zafiksowanego na punkcie oglądalności byłego gwiazdora telewizyjnego, właśnie pod koniec katastrofalnego dla prezydenta USA lata. Niezależnie od tego, czy się go lubi, czy nie: rzekomo najpotężniejszy człowiek świata nie trzyma już sznurków w swoich rękach. Te siedem problemów pokazuje, jak bardzo zapędził się w kozi róg.

1. Mułłowie robią, co chcą

Trump może jeszcze niezliczoną ilość razy ogłaszać, że wojna z Iranem została „wygrana”. Nawet 171 dni po amerykańskim ataku na Teheran islamski reżim nie wykazuje najmniejszej gotowości do ustępstw. Cieśnina Ormuz pozostaje zablokowana. Negocjacje w sprawie zaniechania irańskiego programu jądrowego tak naprawdę nigdy się nie rozpoczęły. Aż 80 proc. Amerykanów uważa, że Trumpowi jeszcze długo nie uda się zakończyć tej wojny.

2. Nawet Netanjahu już go nie słucha

Szef izraelskiego rządu Binjamin Netanjahu, niegdyś jeden z najbardziej lojalnych sojuszników Trumpa, pozostaje głuchy na jego prośby. „Bibi” bez wahania zniweczył najnowszy plan pokojowy dla Strefy Gazy, opracowany w Gabinecie Owalnym. Podczas gdy Izrael ma w USA proporcjonalnie tak niewielu zwolenników jak nigdy dotąd, Trump staje się coraz bardziej zdesperowanym więźniem własnej lojalności wobec Netanjahu — nie mając już rzeczywistej kontroli nad izraelskim premierem.

„W rzeczywistości to Iran ma przewagę”. Teheran wciąż rozdaje karty w cieśninie Ormuz. W administracji Trumpa się gotujeStatek w cieśninie Ormuz, 10 sierpnia 2026 r. (zdjęcie poglądowe)3. Trump daje się rozgrywać dyktatorom

Trump z trudem ukrywa swój podziw dla brutalnych autokratów. Ostatnio wystarczył telefon z Moskwy, by wycofał swoją obietnicę skierowaną do Ukrainy: „damy wam licencję, będziecie mogli sami budować rakiety Patriot”.

W przeciwieństwie do Władimira Putina, Kim Dzong Un z Korei Północnej nie musi nawet podnosić słuchawki, by zmienić zdanie Trumpa. Już same „bardzo dobre stosunki” z północnokoreańskim dyktatorem, o których mówi Trump, skłoniły prezydenta USA na początku tygodnia do ograniczenia wspólnych ćwiczeń wojskowych z Koreą Południową — po prostu dlatego, że Trump nie chce wysyłać „nieodpowiednich sygnałów” do Pjongjangu. Takie „podlizywanie się” dyktatorom niezwykle szkodzi reputacji USA wśród sojuszników.4. Szok na stacjach benzynowych trwa

Galon (3,8 litra) benzyny w USA kosztuje obecnie 4,06 dol. (15,15 zł). Oznacza to, że paliwo jest o 36 proc. droższe niż przed atakiem USA na Iran. Trump bagatelizuje tę sprawę. Twierdzi, że jeśli trzeba „zapłacić odrobinę więcej”, aby powstrzymać „bardzo złe państwo” przed zdobyciem bomby atomowej, to warto.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Niewielu Amerykanów podziela tę opinię. Po raz pierwszy od 10 lat więcej Amerykanów uważa, że Demokraci prowadziliby lepszą politykę gospodarczą niż Republikanie. To katastrofa dla partii przedsiębiorców.

5. Jego miliardy wywołują alarm korupcyjny

Według własnych sprawozdań finansowych Trump zarobił w 2025 r. 2,2 mld dol. (8 mld 208 mln zł), czyli ponad 5 tys. razy więcej niż oficjalnie płaci mu państwo amerykańskie za pełnienie funkcji prezydenta (400 tys. dol., czyli 1 mln 500 tys. zł rocznie). Krytycy zarzucają mu ponadto, że wielokrotnie podejmował decyzje polityczne, które spowodowały gwałtowny wzrost wartości jego portfela akcji.

Ostatnio Trump próbował nawet wprowadzić nowy model płatności dla swojej platformy Truth Social. Za 100 tys. dol. (373 tys. zł) miesięcznie użytkownicy mieliby w przyszłości dowiadywać się przed wszystkimi innymi, co Trump zamierza właśnie opublikować. To swego rodzaju szybka ścieżka dostępu do przemyśleń prezydenta USA, dzięki której można dokonywać transakcji w idealnym momencie. Obecnie toczy się jednak postępowanie sądowe w tej sprawie.

6. Gwałt z 1996 r. dogania go

Autorka E. Jean Carroll, która rzekomo została zgwałcona przez Trumpa w 1996 r. w przebieralni na Manhattanie, wygrała sprawę przed Sądem Najwyższym. Trump musi zapłacić jej 5 mln dol. (ponad 18 mln zł) odszkodowania. Prezydent nie może już zaskarżyć tego wyroku. Nadal pozostaje kwestia, czy sędziowie Sądu Najwyższego uwzględnią również pozew Carroll o zniesławienie (Trump wielokrotnie ją obrażał w trakcie postępowania). Kosztowałoby to prezydenta USA kolejne 83 mln dol. (310 mln zł).

Już teraz jest jasne: nawet konserwatywna większość sześć do trzech w Sądzie Najwyższym nie chroni Trumpa przed kłopotami prawnymi.

7. Tucker Carlson może stać się dla niego zagrożeniem

Jeszcze dwa lata temu wpływowy komentator Tucker Carlson aktywnie wspierał Trumpa. Teraz najwyraźniej jest bliski założenia wraz z innymi byłymi zwolennikami Trumpa nowej partii (ma nosić nazwę „America First”). Powód: Carlson i jego koledzy nie zgadzają się z wojną Trumpa z Iranem. Nawet jeśli w systemie amerykańskim niezwykle trudno jest założyć nową partię: każdy rozłam na prawicy szkodzi Trumpowi.

Wniosek: sztuczki Trumpa już nie działają. Prawie nic nie idzie po myśli prezydenta USA. Cenę za to może zapłacić po zbliżających się wyborach śródokresowych, które odbędą się w listopadzie. Jeśli Republikanie stracą co najmniej jedną z dwóch izb, Trump zostanie politycznie zablokowany.

Ponadto Demokraci, przeprowadzając specjalne śledztwa, mogliby jeszcze bardziej utrudnić życie Trumpowi i jego zwolennikom, niż dzieje się to teraz, podczas tego katastrofalnego lata.