W środę światowe media obiegła informacja o tymczasowym zawieszeniu tenisisty Nicka Kyrgiosa. Próbkę od Australijczyka pobrano 22 czerwca podczas turnieju ATP na Majorce. Wykryto w niej benzoiloekgoninę, czyli metabolit kokainy. 17 lipca wynik potwierdziło laboratorium akredytowane przez Światową Agencję Antydopingową (WADA).

Kyrgios nie odwołał się od decyzji. Sam poinformował o sprawie w mediach społecznościowych i przyznał się do naruszenia przepisów. „Popełniłem ogromny błąd i biorę za niego pełną odpowiedzialność” – napisał.

Australijczyk przeprosił kibiców, rodzinę, sponsorów i młodych fanów, a swoje zachowanie tłumaczył trudnym okresem związanym z kontuzjami, operacjami i perspektywą zakończenia kariery. Jednocześnie zaznaczył: „Nic z tego nie usprawiedliwia tego, co zrobiłem”.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie. Co za bramka. Poezja na boisku!

Bezpardonowo atakował Igę Świątek

Sprawa nabiera dodatkowego kontekstu ze względu na wcześniejsze wypowiedzi Nicka Kyrgiosa o Idze Świątek, a także o innych osobach w tenisie, które miały problem z kontrolami antydopingowymi. Polka otrzymała pozytywny wynik testu na trimetazydynę w sierpniu 2024 roku. Organizacja tenisowa ITIA uznała, że niedozwolona substancja znalazła się w jej organizmie w wyniku zanieczyszczenia melatoniny, którą Świątek stosowała. Agencja stwierdziła, że naruszenie nie było umyślne, a zawodniczka przyjęła miesięczne zawieszenie.

Kyrgios zareagował na decyzję wyjątkowo ostro. W serwisie X napisał: „Wymówka, której wszyscy możemy teraz używać, brzmi: nie wiedzieliśmy. Po prostu nie wiedzieliśmy. Profesjonaliści na najwyższym poziomie sportu mogą teraz po prostu powiedzieć: nie wiedziałem”.

W ten sposób, w listopadzie 2024 roku, Nick Kyrgios podważał wiarygodność argumentu dotyczącego nieświadomego przyjęcia zakazanej substancji.

W kolejnym wpisie dotyczącym sprawy Świątek Australijczyk ograniczył się do czterech słów: „Nasz sport jest skończony”. Jego reakcja była związana z miesięcznym zawieszeniem Polki i dyskusją o tym, czy najlepszy zawodnicy na świecie są traktowani jednakowo w sprawach dopingowych.

Kyrgios wrócił do tematu miesiąc później. 28 grudnia podczas konferencji prasowej przed turniejem w Brisbane mówił już o Świątek i Janniku Sinnerze wspólnie: „Dwoje liderów światowego rankingu przyłapanych na dopingu to coś obrzydliwego dla naszego sportu. To fatalnie wygląda”. Dodał: „z uczciwością w tenisie jest teraz źle. Wszyscy o tym wiedzą, ale nikt nie chce o tym mówić”.

Na początku stycznia 2025 roku Kyrgios ponownie uderzył w Świątek. Po jej porażce z Coco Gauff w finale United Cup dziennikarz Bastien Fachan opublikował zdjęcie Polki trzymającej podczas meczu notes. Podpisał je komentarzem, że jednym z najbardziej niepokojących widoków w tenisie jest Świątek opuszczająca kort z notatnikiem. Kyrgios odpowiedział krótko: „I z całą tą pozostałą pomocą”.

Wpis był kolejną aluzją do sprawy dopingowej Polki, choć Australijczyk nie wyjaśnił, co dokładnie miał na myśli, ani do jakiej „pozostałej pomocy” się odnosił.

W środę o wypowiedziach Nicka Kyrgiosa z przeszłości przypomnieli dziennikarze i eksperci tenisowi, sugerując hipokryzję po przyłapaniu na zażywaniu kokainy.