Lech Poznań już w czwartek będzie kontynuował walkę w eliminacjach Ligi Europy. W ostatniej rundzie zmierzy się z FC Thun. Pierwszy mecz rozegra na własnym stadionie.
Wiadomo już, że trener Niels Frederiksen nie będzie mógł wystawić najsilniejszego składu. Największy problem ma z obsadą ataku. Klub niedawno poinformował, że Mikael Ishak z powodu kontuzji będzie pauzował około trzech tygodni, przez co na pewno nie zagra w dwumeczu ze Szwajcarami. To duże osłabienie mistrzów Polski, którzy muszą radzić sobie bez swojej gwiazdy.
Na tym jednak nie koniec. Jak się okazuje, zmiennik Ishaka Yannick Agnero ponad tydzień spędził w Afryce, gdzie musiał załatwić dokumenty wizowe. Do Poznania wrócił dopiero w środę i prawdopodobnie nie będzie mógł zagrać pełnych 90 minut.
„Nie widziałem Yannicka od 10 dni, ale powiedziano mi, że on żyje” – zażartował Frederiksen. „Zaliczy jeszcze dziś wieczorem jednostkę treningową. Yannick znajdzie się w kadrze meczowej, natomiast możemy tylko spekulować, ile minut zagra. Jutro zobaczycie, kto wystąpi na pozycji napastnika” – dodał.
W podobnej sytuacji znalazł się obrońca Terry Yegbe, który wrócił do poznania dziś rano. W meczu z FC Thun na pewno nie zagrają również Joao Moutinho, Filip Jagiełło oraz Leo Bengtsson. Niewykluczone, że na pozycji numer 10 wystąpi Fin Daniel Hakans. W spotkaniu z KI Klaksvik, po kontuzji Ishaka, zagrał jako napastnik i strzelił jednego z pięciu goli.
Spotkanie Lecha z FC Thun zaplanowane jest na godzinę 19:00.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.

