W środę odbyły się wszystkie mecze IV rundy prestiżowego turnieju Cincinnati Open 2026. Wśród rozstrzygnięć nie zabrakło niespodzianek. Z imprezą w stanie Ohio pożegnała się choćby Mirra Andriejewa. Mistrzyni Rolanda Garrosa przegrała z Martą Kostiuk 6:4, 0:6, 2:6.
Po zakończeniu spotkania doszło do wymownej sytuacji. Pokonana Rosjanka od razu ruszyła w stronę ławeczki. Tymczasem Ukrainka cieszyła się ze zwycięstwa. Nie było podziękowania za grę przy siatce, a tenisistka naszych wschodnich sąsiadów podała rękę jedynie niemieckiej arbiter Miriam Bley (zobacz wideo poniżej).
Takie zachowanie dziwić już nie powinno. Od rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku ukraińskie tenisistki postanowiły, że nie będą podawać ręki swoim rosyjskim rywalkom. Dotyczy to również tych, które zdecydowały się zmienić obywatelstwo.
Radość Kostiuk była wyjątkowa, bo wzięła rewanż za porażkę doznaną na kortach Rolanda Garrosa. Ukrainka świetnie grała na mączce w sezonie 2026, dlatego była w gronie faworytek do triumfu w Paryżu. Wówczas jednak na jej drodze stanęła Andriejewa, która w półfinale zwyciężyła zdecydowanie 6:1, 6:3, a potem pokonała w finale Maję Chwalińską.
Czwartek będzie dla Kostiuk dniem wolnym. Natomiast w piątek tenisistka naszych wschodnich sąsiadów zagra w ćwierćfinale z Amerykanką Coco Gauff.
ZOBACZ WIDEO: Sukces Igi Świątek znaczy więcej niż jakiekolwiek słowa