Samolot odleciał bez bagaży
fot. Radio Wrocław
Podróżni, którzy wyruszyli z wrocławskiego lotniska na Teneryfę, dolecieli do celu i otrzymali bardzo nieprzyjemną niespodziankę. Ich bagaże zostały we Wrocławiu. Taką decyzję podjął kapitan jednego z lotów linii Ryanair.
Nieprzyjemna niespodzianka czekała na podróżujących z Wrocławia na wyspy Kanaryjskie. Pasażerowie odlecieli przed południem na urlop na Teneryfie, ale ich bagaże pozostały w Polsce.
Według informacji przekazanych nam przez lotnisko, decyzję o tym, aby pozostawić część walizek, podjął kapitan samolotu linii Ryanair. O sprawie poinformował nas słuchacz, którego żona i dziecko są pośród osób, które zostały bez bagaży:
– Kuriozum. Tam jest dramat na tym lotnisku, bardzo duże poruszenie było tam na Teneryfie. Młodzi ludzie i z dziećmi ludzie i starsze osoby. Moja żona na przykład płynu do soczewek nie ma. Dziecku też się nie wytłumaczy niektórych rzeczy, że zabawki zostały we Wrocławiu.
Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.
Wrocławskie lotnisko przekazało, że pierwsza partia bagaży pozostawionych we Wrocławiu wyleci jeszcze dziś do Londynu, gdzie zostaną przepakowane do innego samolotu lecącego na Teneryfę. Reszta bagaży z Polski odleci dopiero jutro.
Nie udało nam się uzyskać komentarza od linii lotniczej Ryanair.