Zatrzymania miały miejsce w połowie sierpnia w okolicach Bydgoszczy i są kontynuacją szeroko zakrojonego śledztwa dotyczącego handlu lekami opioidowymi oraz serii niewyjaśnionych zgonów młodych kobiet na terenie Krakowa. Małopolska policja podkreśla w komunikacie, że sprawa ma charakter rozwojowy i nie wyklucza kolejnych zatrzymań.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Zarzuty postawiono 37-latce oraz jej 40-letniemu partnerowi, który pomagał jej w procederze.

„Z ustaleń pracujących nad sprawą funkcjonariuszy wynika, że zatrzymana kobieta przelała na konto lekarza pieniądze w wysokości około 200 tysięcy złotych za wystawione recepty, które po zrealizowaniu i zakupie lekarstw, sprzedawała innym osobom zarówno na pojedyncze sztuki, jak i na blistry opakowania czerpiąc z tego znaczny i stały dochód” — czytamy w policyjnym komunikacie.

Tajemnicze zgony kobiet w Krakowie

Początki sprawy sięgają 2024 r., kiedy to w jednym z mieszkań na krakowskim Kazimierzu odnaleziono ciało 19-letniej kobiety, która zmarła w wyniku przedawkowania leków. Jedna z policjantek wydziału kryminalnego powiązała tę tragedię z innymi niewyjaśnionymi zgonami kobiet w Krakowie — przypomina TVN24.

Wcześniej, w 2021 r., w mieszkaniu na północy miasta bezskutecznie próbowano reanimować młodą kobietę — Elżbietę K. Jak ustalił dziennikarz „Gazety Wyborczej” Jarosław Sidorowicz, kobieta miała przy sobie kluczyk do sejfu należącego do Michała J., który zamieszkał z nią tydzień wcześniej. W sejfie znajdowały się setki tabletek leków psychotropowych i opioidowych, a ich lista wraz z cenami była umieszczona w kopercie opisanej jako „menu”.

Tydzień po tej tragedii, w tym samym mieszkaniu zmarła niepełnoletnia Ola, która kilka dni wcześniej zamieszkała tam z Janem K. Początkowo policja nie łączyła tych spraw.

Kluczowa rola lekarza z Dolnego Śląska

Przełom w śledztwie nastąpił po odnalezieniu ciała 19-latki na Kazimierzu. W mieszkaniu, w którym doszło do tragedii, przebywał Michał J., a policjanci zabezpieczyli tam duże ilości leków psychotropowych i opioidowych. 35-latek został zatrzymany i usłyszał zarzuty nieudzielenia pomocy umierającej kobiecie oraz handlu narkotykami. Trafił do aresztu.

Na początku stycznia 2025 r. doszło do kolejnej śmierci. Służby zostały powiadomione o zwłokach młodej kobiety znalezionych w windzie na Prądniku Białym. Okazało się, że 19-latka przedawkowała opioidy, które wcześniej otrzymała od 26-letniego mężczyzny. Gdy dziewczyna straciła przytomność, mężczyzna wyniósł jej ciało z mieszkania i zostawił w windzie. On również został zatrzymany.

Policja uznała, że wszystkie te przypadki są powiązane z działalnością zorganizowanej grupy przestępczej. W listopadzie 2025 r. poinformowano o zatrzymaniu łącznie 10 osób. Kluczową postacią w sprawie jest 57-letni anestezjolog z Dolnego Śląska, który — według ustaleń prokuratury — za pieniądze wystawiał recepty na leki przeznaczone do nielegalnej sprzedaży.

Gdzie w Polsce najczęściej dochodzi do morderstw. Zaskakujące statystykiPolicja (zdj. ilustracyjne)