Tuż po godz. 1 czasu polskiego w nocy z czwartku na piątek w Cincinnati ruszyło absolutnie hitowe starcie: Iga Świątek kontra Jelena Rybakina. Panie zaledwie kilka dni temu miały okazję mierzyć się ze sobą w finale zawodów w Toronto i wówczas to Polka triumfowała w bardzo pewnym stylu 6:2, 6:3.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dlatego wszystko wskazywało na to, że Kazaszka będzie chciała się zrewanżować i emocji nie zabraknie. Szczególnie że stawką był nie tylko awans, ale także bardzo cenne punkty w rankingu WTA, które oznaczały w zależności od wyniku albo awans naszej rodaczki, albo ogromną szansę dla jej rywalki na wyprzedzenie pierwszej Aryny Sabalenki.

Nagły koniec meczu Iga Świątek — Jelena Rybakina. Konieczna była pomoc

Było więc o co grać i obie panie doskonale zdawały sobie z tego sprawę. Początek tego meczu doskonale przypominał to, co działo się w Toronto. Co prawda Rybakina miała jednego break pointa w pierwszym gemie, ale w kolejnym sama dała się przełamać, a to pozwoliło Świątek szybko wyjść na prowadzenie.

Po pięciu gemach Polka prowadziła 4:1 i wydawało się, że pewnie pędzi po wygraną. Wtedy doszło do niespodziewanej sytuacji. Przy stanie 40:40 druga rakieta świata nagle odczuła ból w jednej z nóg i musiała wezwać pomoc fizjoterapeutów, którzy błyskawicznie pojawili się na korcie.

Oto konsekwencje awansu Igi Świątek do półfinału w Cincinnati

Mimo udzielonej pomocy mecz nie potrwał już zbyt długo. Po rozegraniu jednej akcji Rybakina zdecydowała, że nie jest w stanie kontynuować gry. Kazaszka podziękowała Świątek, zeszła z kortu i była wyraźnie załamana. Na jej twarzy pojawiły się nawet łzy.

To oznacza, że Świątek zagra w półfinale WTA 1000 w Cincinnati. Następną rywalką Polki będzie Jessica Pegula, która w trzysetowym boju pokonała Amandę Anisimovą. Ponadto nasza rodaczka po tej wygranej zameldowała się na ósmym miejscu w rankingu „na żywo”. Zarobi też 297 tys. 315 dol., czyli blisko 1,1 mln zł.