Wszystko zaczęło się latem 2024 roku. IShowSpeed, czyli Darren Jason Watkins Jr., odwiedził  Polskę, a swój pobyt relacjonował na żywo w serwisie YouTube. Później otrzymał wiadomość od jednego z widzów, który sugerował, że powinien zmierzyć się w sprincie z Ewą Swobodą.

Influencer wydawał się zainteresowany organizacją takiego pojedynku. – Nikt na świecie nie może mnie pokonać w wyścigu, ok? Nie było takiego momentu w moim życiu, żebym został prześcignięty. To jest powód, z którego nazwałem tak mój profil i ludzie tak się do mnie zwracają – chełpił się na nagraniu.

Od tego czasu minęły już ponad dwa lata, a my otrzymaliśmy odpowiedź ze strony Swobody. W czwartek nasza sprinterka pojawiła się w programie „Lekkie gadki” TVP Sport i jasno zakomunikowała, że nie zamierza stanąć do rywalizacji z youtuberem. Wskazała, że powodem są m.in. kontrowersyjne treści, które publikuje.

ZOBACZ WIDEO: Świat poznał jej talent. „Rodzi się właśnie nowa polska supergwiazda?”

Mocne słowa o gwieździe internetu

– Nie będę pajacować, po prostu. To nie mój klimat. (…) Ja traktuję bieganie jako poważną sprawę, tak? Więc dlaczego ja mam się ścigać z kimś, kto szczeka na ludzi? – rzuciła.

Po chwili jeszcze raz zadeklarowała, że nie dojdzie do takiego pojedynku. – Jego content nie trafia do mnie. Nie. Koniec, kropka. Dajcie spokój – zakończyła.

Wspomniane przez Swobodę szczekanie Speeda stało się jednym ze znaków rozpoznawczych youtubera. Na jego streamach dochodzi też do wielu innych dziwnych i kontrowersyjnych sytuacji. Dzięki nim zyskał jednak gigantyczną popularność – dość powiedzieć, że na Instagramie ma już ponad 55 mln obserwatorów. Regularnie pojawia się też na najważniejszych piłkarskich imprezach, w tym na ostatnich mistrzostwach świata.

Pojedynek z Bukowiecką

W trakcie programu Swoboda została też zapytana o możliwość pojedynku z Natalią Bukowiecką na dystansie 150 metrów. Początkowo wydawała się niezainteresowana tym pomysłem. – Daj nam spokój – rzuciłado rozmawiającego z nią Aleksandra Dzięciołowskiego.

Po chwili jednak zmieniła nastawienie. – To mogłoby być ciekawe – przyznała. Dziennikarz zadzwonił do Bukowieckiej, by przedstawić jej ten pomysł. Ta okazała się zainteresowane. – Bardzo chętnie. Nie odmawia się takich rzeczy – rzuciła medalistka IO. Gdy Swoboda to usłyszała, również wyraziła zgodę. Termin ich starcia nie został jednak jeszcze ustalony.