Izraelski projekt obejmuje obszar o powierzchni kilku kilometrów kwadratowych na Zachodnim Brzegu, na wschód od Wschodniej Jerozolimy. Plan przewiduje budowę łącznie około 3400 mieszkań na tym terenie. We wtorek późnym wieczorem izraelskie Ministerstwo Budownictwa ogłosiło przetarg na budowę ponad 1200 lokali mieszkalnych w ramach tego projektu.
W swoim oświadczeniu Niemcy, Włochy, Wielka Brytania i Francja ostrzegły również przedsiębiorstwa gospodarcze przed składaniem ofert w przetargu budowlanym. „Powinny one być świadome konsekwencji prawnych, a także tych szkodliwych dla reputacji, w tym ryzyka uczestniczenia w poważnych naruszeniach prawa międzynarodowego” — czytamy.
Cztery kraje europejskie oświadczyły, że decyzja rządu izraelskiego o ogłoszeniu przetargów na budowę ponad tysiąca mieszkań na terenie objętym projektem osadniczym jest „nie do przyjęcia”.
„W czasach ogromnej niestabilności na Zachodnim Brzegu, charakteryzujących się bezprecedensową skalą przemocy ze strony osadników wobec ludności cywilnej oraz poważnymi ograniczeniami dla gospodarki palestyńskiej, decyzja ta budzi tym większe zaniepokojenie” — czytamy we wspólnym dokumencie.
Skandaliczne słowa izraelskiego ministra. Świat jest zbulwersowany
„Izraelskie osiedla na Zachodnim Brzegu są niezgodne z prawem międzynarodowym” — stwierdzają dalej w oświadczeniu państwa sygnatariusze. Niemcy i ich sojusznicy skrytykowali projekt osadniczy, wskazując, że „podważa perspektywy rozwiązania opartego na dwóch państwach poprzez podział Zachodniego Brzegu i naruszenie jedności terytorialnej terytoriów palestyńskich”.
W swoim oświadczeniu Niemcy, Włochy, Wielka Brytania i Francja ostrzegły również przedsiębiorstwa gospodarcze przed składaniem ofert w przetargu budowlanym. „Powinny one być świadome konsekwencji prawnych, a także tych szkodliwych dla reputacji, w tym ryzyka uczestniczenia w poważnych naruszeniach prawa międzynarodowego” — czytamy.
W czwartek doszło do wymiany słownych ciosów między brytyjskim ministrem spraw zagranicznych Edem Milibandem a jego izraelskim odpowiednikiem Gideonem Saarem na platformie X. Saar zarzucił Milibandowi protekcjonalny ton.
Stwierdził, że to absurd, iż Wielka Brytania, która nadal kontroluje terytoria kolonialne oddalone o tysiące mil, „narzuca narodowi żydowskiemu, gdzie może mieszkać w swojej historycznej, maleńkiej ojczyźnie”. Jednocześnie podkreślał, że związek narodu żydowskiego z tą ziemią oraz jego prawo do niej są tak obszernie udokumentowane, jak w przypadku żadnego innego narodu w historii ludzkości. Saar zarzucił rządowi brytyjskiemu, że krytykuje wyłącznie Izrael, a ignoruje palestyński ekstremizm.
Nowy pakiet sankcji UE
Unia Europejska uzgodniła 11 maja 2026 r. nowy pakiet sankcji wobec izraelskich osadników i organizacji osadniczych oskarżanych o stosowanie przemocy wobec Palestyńczyków na okupowanym Zachodnim Brzegu. Decyzję jednogłośnie zatwierdzili ministrowie spraw zagranicznych państw UE. Jednocześnie ministrowie przyjęli również sankcje wobec części przedstawicieli Hamasu. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas podkreśliła, że „ekstremizm i przemoc pociągają za sobą konsekwencje”.
Premier Izraela Binjamin Netanjahu ostro skrytykował decyzję Brukseli, zarzucając UE „moralne bankructwo” i tworzenie „fałszywej symetrii” między izraelskimi obywatelami a Hamasem. Podobne stanowisko zajął izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Saar, który nazwał sankcje politycznymi i arbitralnymi.
Kwestia żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Na tym terytorium mieszka ok. 3 mln Palestyńczyków i ponad 500 tys. izraelskich osadników. Społeczność międzynarodowa uznaje większość osiedli za nielegalne w świetle prawa międzynarodowego, czemu sprzeciwiają się kolejne rządy Izraela. Według danych ONZ w ostatnich latach znacząco wzrosła liczba incydentów przemocy ze strony skrajnych grup osadniczych wobec Palestyńczyków.
Po politycznym porozumieniu z maja Rada UE 28 maja 2026 r. formalnie wpisała na listę sankcyjną cztery organizacje i trzy osoby związane z ruchem osadniczym. Sankcje obejmują m.in. zamrożenie aktywów i zakaz wjazdu do UE. Bruksela argumentuje, że celem jest przeciwdziałanie poważnym naruszeniom praw człowieka i eskalacji napięć na Zachodnim Brzegu.