Chwilę po godzinie 16.00 kurs akcji Dino Polska rósł w piątek na GPW o 8,3 proc., do 35 zł. Indeks WIG20, w którego skład wchodzi dyskontowa spółka, lekko wtedy zwyżkował (rósł o 0,4 proc.).

Notowania Dino Polska rosły przy wzmożonych obrotach: do godz. 16.00 wynosiły około 370 mln zł, podczas gdy obroty na akcjach wszystkich spółek notowanych w WIG20 sięgały 1,64 mld zł.

Ostatnie 12 miesięcy dla akcjonariuszy Dino Polska było trudne. Kurs akcji spadł z rekordowych 56 zł, zanotowanych wiosną 2025 r., do zaledwie 27 zł z początku lipca 2026 r. Ostatnie tygodnie przyniosły jednak wyraźną zwyżkę: od wspomnianego dołka wzrost notowań sięga prawie 35 proc. Jednak osoby, które kupiły walory w okolicy szczytu, np. po 55 zł, są teraz 36 proc. pod kreską.

Spółka w czwartek wieczorem, już po zamknięciu sesji giełdowej, opublikowała wyniki finansowe. Zysk netto jednostki dominującej wyniósł w drugim kwartale 2026 roku 400 mln zł wobec 397,5 mln zł zysku rok wcześniej. To rezultat nieco lepszy od prognoz na poziomie 392 mln zł zysku netto. Zysk operacyjny wyniósł 511 mln zł i był zgodny z oczekiwaniami analityków. Przychody grupy wyniosły 9 mld zł 531 mln zł, co oznacza wzrost o 10,5 proc. rok do roku.

Czytaj także w BUSINESS INSIDER

Zobacz też: Spędziłem wakacje w bastionie AfD. Nie tego się spodziewałem

W całym pierwszym półroczu przychody grupy Dino wyniosły 17,971 mld zł i były o 12,5 proc. wyższe rok do roku. Sprzedaż LFL (porównywalna, czyli w sklepach działających co najmniej rok) wzrosła w pierwszej połowie roku o 2,2 proc. (4,8 proc. wzrostu przed rokiem). Wzrost sprzedaży LFL w samym drugim kwartale wyniósł 0,3 proc. (8,8 proc. wzrostu przed rokiem).

Firma podała, że czynnikiem, który ograniczał tempo wzrostu sprzedaży w I półroczu 2026 r. była znacząca deflacja cen żywności w sklepach Dino, która w drugim kwartale pogłębiła się w stosunku do pierwszych trzech miesięcy roku.

Marża EBITDA spadła do 6,84 proc. z 7,4 proc. w pierwszym półroczu 2025 r. Spółka oceniła, że marża ta była pod wpływem polityki cenowej sieci, ukierunkowanej na maksymalizację wolumenów sprzedaży, a także pod wpływem stosunkowo wolnego tempa wzrostu przychodów ze sprzedaży.

|
Trigon DM

W piątek członek zarządu spółki Michał Krauze poinformował, że Dino spodziewa się wzrostu dynamiki sprzedaży w kolejnych kwartałach i przewiduje stopniową poprawę sprzedaży LFL w drugim półroczu. Spółka skupia się w trzecim kwartale na wzroście wolumenów, nadal działa w warunkach deflacji.

Dodał, że dzięki lepszym warunkom zakupowym spółka będzie chciała poprawić marżę brutto na sprzedaży. — Sądząc po trendzie wydaje się, że marża brutto powinna być wsparciem dla rentowności — powiedział członek zarządu.

Zarząd oczekuje, że w 2026 r. liczba otwarć nowych sklepów wzrośnie o kilkanaście procent, a łączne nakłady inwestycyjne wyniosą około 2,5 mld zł (na co oprócz rozwoju sieci sklepów, złożą się nakłady na zaplecze logistyczne oraz na zwiększanie mocy produkcyjnych Agro-Rydzyny). W tej kwocie mieszczą się także zaplanowane na 250-300 mln zł wydatki na wdrożenie w całej sieci Dino automatów do zbiórki butelek i puszek po napojach.