Prezydent USA otrzymał od swojej bliskiej współpracowniczki co najmniej dwa listy, w których ta pisała o wdzięczności, jaką czuje do Trumpa — zauważyła w piątek stacja CNN. Listy zostały opublikowane w czwartek przez serwis Daily Beast, a fragmenty jednego z nich już wcześniej ujawnił „The New York Times”.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
„Chcę, żeby między nami zawsze wszystko było dobrze” — napisała Harp w jednym z listów w 2023 r., który rozpoczynał się słowami „Drogi panie prezydencie”, a kończył: „Z całego serca, Natalie”.
„Nigdy nie chcę przynosić panu niczego poza radością. Przepraszam, że straciłam koncentrację. Jest pan dla mnie wszystkim, co się liczy. Nie chcę pana nigdy zawieść. Dziękuję, że jest pan moim strażnikiem i obrońcą w tym życiu” — zwróciła się do Trumpa Harp.
„Nikt nie zna mnie ani nie troszczy się o mnie bardziej”
W innym liście wspominała ich relację z czasów, gdy była prowadzącą w konserwatywnej stacji One America News Network. „Tęsknię za czasami, kiedy dzwonił pan do mnie, gdy prowadziłam swój talk-show, i rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym” — napisała Harp. „Chcę wrócić do tej harmonii między nami. Nie powinniśmy cały czas rozmawiać tylko o pracy!!” — dodała.
„Zdrajca”. Otwarty bunt w obozie Trumpa. Rozłam w ruchu MAGA pogrąża Republikanów
„I proszę, kiedy zawiodę, niech pan mi o tym powie. Ma pan absolutne prawo mnie opieprzyć, jeśli będzie trzeba, kiedy na to zasłużę, ponieważ nikt nie zna mnie ani nie troszczy się o mnie bardziej” — podkreśliła Harp.
CNN nie potwierdziła niezależnie, że Harp rzeczywiście napisała te listy do Trumpa w 2023 r. ani że zostały one przez nią wysłane prezydentowi. Daily Beast poinformował, że autor Michael Wolff uzyskał je podczas pracy nad książką o kampanii wyborczej Trumpa w 2024 r.
Natalie Harp w centrum politycznej awantury
Jak podała we wtorek CNN, Harp jest tak blisko związana z Trumpem, że w październiku 2023 r. podróżowała w bagażniku SUV-a, aby towarzyszyć mu podczas rozprawy sądowej w Nowym Jorku. Według stacji nie było dla niej miejsca w samochodzie, ale nalegała by pojechać, bo poprosił ją o to Trump.
Harp znalazła się w centrum politycznej awantury, gdy w niedzielę senator Demokratów z Georgii Jon Ossoff, który ubiega się o reelekcję, zaatakował Trumpa, twierdząc, że głowa państwa woli zajmować się budową sali balowej i podróżować ze swoją asystentką niż pełnić obowiązki prezydenta.
Rzecznik Białego Domu Davis Ingle stanął w obronie Harp w oświadczeniu dla CNN, mówiąc, że jest ona „jedną z najbardziej lojalnych i najciężej pracujących współpracowniczek w zespole prezydenta Trumpa”.
Jako asystentka wykonawcza Trumpa 35-letnia Harp stale jest u jego boku, pisze w jego imieniu posty na platformach społecznościowych i zdobywa dla niego informacje — zauważył „WSJ”. Podczas kampanii w 2024 r. nadano jej przydomek „człowiek-drukarka”, ponieważ nosi ze sobą drukarkę i drukuje artykuły prasowe oraz wpisy z mediów społecznościowych, które mogą zainteresować prezydenta.
Harp przypisuje Trumpowi uratowanie swojego życia. W 2020 roku wystąpiła na konwencji Partii Republikańskiej i powiedziała, że uchwalona za prezydentury Trumpa ustawa z 2018 r. umożliwiła jej dostęp do leczenia raka kości.