Mimo takiego majątku nigdy nie udzielił choćby jednego wywiadu, nie opublikowano nawet jednego jego zdjęcia, nie wiadomo gdzie mieszka, ani jak wygląda.
Nic dziwnego, że konkurenci mówią o nim człowiek-widmo.


Kupują po dwie zgrzewki. Dietetycy wskazali najlepszą wodę z Biedronki

W 25 lat powstała potęga 

W 1999 roku powstaje pierwszy sklep sieci Dino jako jednoosobowa działalność gospodarcza. W cztery lata od założenia pierwszego sklepu Biernacki zaczyna inwestować nie tylko w handel, ale także w dostawców i kupił masarnię Agro-Rydzyna. Według informacji „Parkietu” w 2005 roku zakładem kieruje brat Biernackiego, Wojciech – tak przynajmniej pisały jeszcze parę lat temu gazety. Dziś o bracie miliardera nie ma w żadnych dokumentach ani słowa. Poprzez stopniowe zwiększanie swojego udziału w Agro-Rydzynie Tomasz Biernacki został jej jedynym udziałowcem w 2010 roku.

W tym samym roku w Dino zainwestował fundusz Enteprise Investors. Za pakiet 49 proc. akcji zapłacił 200 mln zł. Wówczas sieć miała niecałe sto placówek i 400 mln zł przychodu. To właśnie pojawienie się funduszu sprawiło, że biznes Biernackiego zaczął dynamicznie rosnąć. W tym czasie sieć rozbudowywała się o około 100 sklepów rocznie. Na koniec 2015 było ich już 511. Wiosną 2017 roku sieć weszła na warszawski parkiet. Akcje sprzedawał wychodzący z inwestycji fundusz Enteprise Investors. W kilka lat zarobił ponad kilkaset procent. Z 200 mln zainwestowanych wyjął aż 1,65 mld zł.

Prawdziwym zwycięzcą okazał się Biernacki. Od czasu debiutu spółka zwielokrotniła swoją wartość.

Przez lata najbogatszy Polak, teraz na 4. miejscu

Tomasz Biernacki zajmował pierwsze miejsce w rankingu „100 najbogatszych Polaków” nieprzerwanie w latach 2022–2025. W 2026 roku jego majątek szacowany był na 16,1 mld zł. To o 11,9 mld zł mniej niż przed rokiem, kiedy jego fortuna była wyceniana na 28 mld zł. W efekcie przedsiębiorca spadł z pierwszego na czwarte miejsce w zestawieniu Wprost. Obecnie kapitalizacja Dino to 31,85 mld zł, a do Tomasza Biernackiego należy 51 proc. udziałów. Co oznacza, że obecnie wycena jego majątku sięga 16,2 mld zł.

Jednym z kluczowych powodów spadku fortuny ma być ponad 40-procentowy spadek kursu akcji Dino, na który według tygodnika wpływał m.in. spór z pracownikami. Protesty i zarzuty naruszeń praw pracowniczych (kontrole Państwowej Inspekcji Pracy) mają ciążyć notowaniom, mimo lepszych od oczekiwań wyników finansowych spółki.

Podczas protestu przedstawicielom spółki przekazano siatkę z burakami, która miała symbolizować ponad 1,3 tys. naruszeń praw pracowniczych wykazanych przez Państwową Inspekcję Pracy. Konflikt rozpoczął się zimą, gdy kontrole ujawniły, że w części sklepów kasjerzy wykonywali obowiązki w bardzo niskiej temperaturze – w jednym z przypadków wynosiła ona zaledwie 3,2 st. C. Z biegiem czasu spór się zaostrzał. Pracownicy zwracali uwagę na zbyt małą liczbę personelu, nadmierne obciążenie obowiązkami oraz niskie wynagrodzenia. Zarząd sieci wypłacił podwyżkę wysokości 300 zł, jednak związkowcy z OPZZ Konfederacji Pracy w Handlu nadal domagają się wzrostu płac o kolejne 600 zł.

Co wiemy o Dino?

Podczas ostatniego walnego zgromadzenia Dino Polska Tomasz Biernacki dysponował 500 mln głosów, co stanowiło 69,67 proc. głosów obecnych na zgromadzeniu i 51 proc. ogólnej liczby głosów w spółce. 

Dino pozostaje jedną z najszybciej rozwijających się sieci handlu detalicznego w Polsce. Na koniec czerwca 2026 roku sieć liczyła 3174 sklepy o łącznej powierzchni sprzedaży przekraczającej 1,22 mln mkw. Model działalności spółki opiera się na średniej wielkości supermarketach zlokalizowanych blisko miejsc zamieszkania klientów. Większość sklepów ma około 400 mkw. powierzchni sprzedaży i oferuje około 5 tys. produktów. Rozwój sieci wspiera własna logistyka oraz własny system transportowy.

Żródło: wprost.pl, dlahandlu.pl