Sporo musiało pójść nie po myśli drużynowego wicemistrza kraju z poprzedniego sezonu, aby dopiero ostatni mecz rundy zasadniczej decydował o tym, czy w ogóle znajdzie się w play-off. Była kontuzja Fredrika Lindgrena i trzy minimalne przegrane, były też jednak fatalne występy wyjazdowe, w których „Koziołki” traciły – wydawało się pewne – punkty bonusowe.

Piątkowe spotkanie w Grudziądzu elektryzowało żużlową Polskę, bo nieschodzący z podium od 2021 roku Orlen Oil Motor był na krawędzi awansu do najlepszej czwórki. Przyjeżdżał jednak na teren, który raczej mu ostatnimi czasy sprzyjał i tak też było od początku zawodów, które dla Bayersystem GKM-u były najważniejsze, odkąd prowadzi ten zespół trener Robert Kościecha.

ZOBACZ WIDEO: Rywalizacja Przyjemskiego z Pawełczakiem. „Nikt nas przed tym nie zatrzyma”

Lublinianie lepiej startowali i bardzo czujnie zachowywali się na dystansie, dzięki czemu prowadzili po premierowej serii (14:10). Zaimponowali juniorzy w osobach Bartosza Jaworskiego i Bartosza Bańbora, którzy przecież w poprzednich kilku meczach punktowali raczej niezadowalająco. Tymczasem jeden i drugi pokonał na początku niezwykle ofensywnie prezentującego się Kevina Małkiewicza, którego liczne ataki paliły na panewce.

Grudziądzki tor był wręcz betonowy. Start był kluczem i poprawy w tym elemencie oczekiwał Kościecha na pierwszej przerwie na kosmetykę nawierzchni. W drugiej serii gospodarze ruszali spod taśmy nieco lepiej, ale na przykład w biegu piątym nic im to nie dało. Szybki od początku Martin Vaculik wywiózł na zewnętrzną Maksyma Drabika i ten po chwili zaprzestał jazdy, sygnalizując… tak naprawdę trudno powiedzieć co konkretnie sygnalizował 28-latek.

Niemniej trzeba było oddać gospodarzom, że walczyli. Max Fricke właśnie w gonitwie numer pięć odebrał tuż przed metą drugie miejsce Fredrikowi Lindgrenowi, a w szóstej Małkiewicz na czwartym kółku wyprzedził Kacpra Worynę. Fajerwerki mieliśmy za to w wyścigu siódmym, przed którym 21:15 prowadzili goście. Jadący z rezerwy taktycznej Fricke po starcie wywiózł pod bandę Bartosza Zmarzlika na zmienionym motocyklu i ten został na końcu stawki (to było pierwsze zero najlepszego żużlowca świata w tym sezonie w lidze polskiej!). Australijczykowi i Michaelowi Jepsenowi Jensenowi uciekł jednak Jaworski. Na trzecim okrążeniu za sprawą sprytnemu atakowi Duńczyka junior stracił jednak dwie pozycje i GKM wygrał podwójnie.

Aby miejscowy zespół stanowił dla Motoru większą konkurencję, potrzebne było przebudzenie Drabika i Bastiana Pedersena, którzy po dwóch startach nie mieli w dorobku choćby punktu. Duńczyk, ewidentnie szybszy niż wcześniej, krótko po zwolnieniu taśmy biegu ósmego uciekł do przodu, a zaraz za nim Tarasienko. Grudziądz znów więc triumfował 5:1, po raz pierwszy w piątkowy wieczór obejmując prowadzenie (25:23). I to, wirtualnie, dawało mu awans do TOP4.

Bardzo skuteczny od samego początku zmagań był Mateusz Cierniak. Zawodził Lindgren, długo zawodził Woryna, za to na indywidualnego mistrza świata juniorów z lat 2022-2023 trener Maciej Kuciapa mógł liczyć. Bez pardonu, ale skutecznie obronił się przed Małkiewiczem tuż przed metą dziewiątego ścigania dnia. Nie udało się to natomiast Bańborowi w dziesiątym. Wygrał Zmarzlik przed Fricke’em, ale junior przyjezdnych nie dał rady Drabikowi na czwartym kółku. Tym samym cały czas dwoma punktami prowadziła ekipa Kościechy (31:29).

Na papierze wyścig jedenasty wyglądał obiecująco dla „żółto-niebieskich”, ale pola startowe rozdawały swoje karty w tym meczu. O wiele korzystniejsze były bowiem A i C, dlatego Woryna i Lindgren skorzystali z nich, niedługo po zwolnieniu taśmy usadawiając się na 4:2. Ataki na obu kolejno: Jepsena Jensena i Fricke’a spełzły na niczym. Po chwili kontynuował świetny występ Cierniak, mijając Drabika i zapewniając „Koziołkom” bezcenny remis.

Start i dojazd okazały się w głównej mierze decydujące w gonitwie trzynastej. Vaculik pomknął do przodu, Zmarzlik przypilnował na dwóch pierwszych okrążeniach Tarasienkę i Motor przywiózł do mety pięć „oczek”. Rezultat 37:41 sprawiał, że GKM stanął pod ścianą.

Spotkanie w Grudziądzu nie układało się po myśli Zmarzlika, przez co trafił on do obsady biegu czternastego. Tak jak chwilę przed ostatnią przerwą na równanie, tak i tutaj sześciokrotny indywidualny mistrz świata stanął jednak na wysokości zadania. Wyprzedził na wjeździe w drugi łuk pierwszego okrążenia Tarasienkę i pognał do mety po trzy punkty. Jako że Woryna nie dał się minąć Drabikowi, w tym momencie było już po wszystkim.

Wielka radość w obozie lubelskim nikogo nie mogła dziwić. Wszystkim spadł kamień z serca, ponieważ Motor uciekł spod topora i po raz szósty z rzędu pojedzie o mistrzostwo w rundzie play-off. GKM musi przełknąć bolesną gorycz porażki. Jeszcze na półmetku fazy zasadniczej był liderem tabeli, a tymczasem pozostaną mu tylko występy w play-down.

Wyniki:

Bayersystem GKM Grudziądz – 44
9. Michael Jepsen Jensen – 12+1 (3,3,1*,2,3)
10. Damian Miller – ns (-,-,-,-)
11. Maksym Drabik – 2+2 (0,d,1*,1*,0)
12. Max Fricke – 11+2 (3,2,2*,2,0,2*)
13. Wadim Tarasienko – 7+1 (0,2,2*,1,2)
14. Bastian Pedersen – 3 (0,0,3,0)
15. Kevin Małkiewicz – 9+1 (2,2,1*,2,2)
16. Beau Bailey – ns

Orlen Oil Motor Lublin – 46
1. Kacper Woryna – 5+1 (1*,0,0,3,1)
2. Mateusz Cierniak – 11 (2,3,3,3,0)
3. Martin Vaculik – 10 (2,3,1,3,1)
4. Fredrik Lindgren – 3 (1,1,0,1)
5. Bartosz Zmarzlik – 9+2 (1*,0,3,2*,3)
6. Bartosz Bańbor – 4 (1,3,0)
7. Bartosz Jaworski – 4 (3,1,0)
8. Dawid Cepielik – ns

Bieg po biegu:
1. (67,05) Jepsen Jensen, Vaculik, Woryna, Drabik – 3:3 – (3:3)
2. (67,42) Jaworski, Małkiewicz, Bańbor, Pedersen – 2:4 – (5:7)
3. (66,61) Fricke, Cierniak, Zmarzlik, Tarasienko – 3:3 – (8:10)
4. (68,12) Bańbor, Małkiewicz, Lindgren, Pedersen – 2:4 – (10:14)
5. (67,62) Vaculik, Fricke, Lindgren, Drabik (d/4) – 2:4 – (12:18)
6. (67,71) Cierniak, Tarasienko, Małkiewicz, Woryna – 3:3 – (15:21)
7. (67,91) Jepsen Jensen, Fricke, Jaworski, Zmarzlik – 5:1 – (20:22)
8. (67,87) Pedersen, Tarasienko, Vaculik, Lindgren – 5:1 – (25:23)
9. (67,87) Cierniak, Małkiewicz, Jepsen Jensen, Woryna – 3:3 – (28:26)
10. (66,66) Zmarzlik, Fricke, Drabik, Bańbor – 3:3 – (31:29)
11. (68,51) Woryna, Jepsen Jensen, Lindgren, Fricke – 2:4 – (33:33)
12. (67,21) Cierniak, Małkiewicz, Drabik, Jaworski – 3:3 – (36:36)
13. (66,84) Vaculik, Zmarzlik, Tarasienko, Pedersen – 1:5 – (37:41)
14. (67,21) Zmarzlik, Tarasienko, Woryna, Drabik – 2:4 – (39:45)
15. (67,32) Jepsen Jensen, Fricke, Vaculik, Cierniak – 5:1 – (44:46)

Sędzia: Krzysztof Meyze
Komisarz toru: Krzysztof Gałańdziuk
Frekwencja: 8000 widzów (komplet)
Zestaw startowy: II
NCD: 66,61 sek. – uzyskał Max Fricke (GKM) w biegu 3.
Wynik dwumeczu: 90:90

Oficjalne wyniki oraz pełne dane telemetryczne dostępne wyłącznie w Aplikacji Ekstraligi.