W sobotę (22 sierpnia) pierwsze spotkanie na mistrzostwach Europy siatkarek rozegra reprezentacja Polski kobiet. Biało-Czerwone, które trafiły do grupy A, będą rywalizować w Stambule i najpierw zmierzą się z Węgrami.

Nasze siatkarki są zdecydowanymi faworytkami tego spotkania i powinny zdobyć komplet punktów. W końcu Polki należą do grona kandydatek do medalu, o który z pewnością nie będzie jednak łatwo.

ZOBACZ WIDEO: Biało-Czerwone gotowe na ME. Tak wyglądał pierwszy dzień siatkarek w Stambule

W fazie grupowej Biało-Czerwone zagrają też z Łotwą, Słowenią, Niemcami oraz Turcją. – To oczywiste, że nasza grupa jest trudna, ale faktycznie myślę, że zazwyczaj lepiej jest mierzyć się z drużynami klasowymi już od samego początku turnieju. Uważam, że to dobrze, bo dzięki temu od razu wiadomo, co trzeba poprawić i co wdrożyć, aby grać lepiej. Jednocześnie rywalizowanie z takimi drużynami pozwala nabrać pewności co do tego, co już potrafimy i stworzyć coś w rodzaju „przeciwciał” na dalszą część turnieju, zarówno podczas meczów, jak i poza nimi – stwierdził selekcjoner Stefano Lavarini w rozmowie z oficjalnym portalem Tauron Liga kobiet.

Włoch nie zamierzał kalkulować nad tym, z kim jego podopieczne mogą zmierzyć się w dalszej fazie turnieju. Podkreślił, że on i nasze siatkarki będą skupiać się na każdym kolejnym spotkaniu, bez wybiegania w przyszłość.

Nie chciał również analizować, czy realny jest medal. – Oczywiście każdy jedzie na taki turniej jak mistrzostwa Europy, żeby spróbować dotrzeć do finału i wrócić do kraju z medalem; to dotyczy wszystkich. Nie uważam jednak, żeby takie przewidywania co się może wydarzyć i jak wiele możemy osiągnąć, były nam teraz potrzebne. Na tym turnieju chcemy być najlepszą wersją samych siebie – zaznaczył Lavarini.

Jasno jednak podkreślił, że jego zespół pokazał już, iż jest w stanie walczyć ze wszystkimi przeciwnikami podczas tegorocznej edycji Ligi Narodów. Choć Polki niedawno przegrały z Włoszkami 0:3 w Koszalinie, to jest przekonany, że może być to dobra lekcja na przyszłość.

Początek sobotniego spotkania Węgry – Polska zaplanowano na godzinę 18:00 naszego czasu. Transmisja telewizyjna na Polsacie, Polsacie Sport 1 i Polsacie Sport Extra 2, w internecie na Pilot WP i Polsat Box Go, a relacja tekstowa na portalu WP SportoweFakty.