Ryan Douglas dołączył do drużyny z Poznania przed sezonem 2024. Australijczyk z miejsca stał się gwiazdą nie tylko „Skorpionów”, ale również całych rozgrywek.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Douglas z roku na rok poprawiał swoją średnią. Co więcej, w trzech kolejnych sezonach zajmował odpowiednio 4., 3. oraz 2. miejsce na liście klasyfikacyjnej Metalkas 2. Ekstraligi. Tegoroczną rundę zasadniczą zakończył z imponującym wynikiem 2,387 pkt/bieg, minimalnie ustępując Janowi Kvechowi (2,397).

Pomimo świetnych wyników i braku kontuzji (w ciągu trzech lat opuścił tylko jedno spotkanie) Australijczyk długo czekał na swój pierwszy komplet w barwach PSŻ-u. Osiągnął go dopiero w minioną niedzielę (16 sierpnia) w rywalizacji z Polonią Piła. W pięciu startach Douglas zdobył 13+2 punktów. Wcześniej aż 9-krotnie był zaledwie jedno oczko od kompletu.

— To naprawdę świetne uczucie. Długo czekałem na mój pierwszy komplet w barwach PSŻ-u. Wielokrotnie byłem już tego bardzo blisko, ale zawsze brakowało punktu czy dwóch, dlatego cieszę się, że dzisiaj udało mi się to dowieźć, szczególnie po skutecznej akcji w ostatniej gonitwie dnia — powiedział Ryan Douglas w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.

— Przed zawodami nie byłem pewien tego toru. Kiedy obejrzałem parę meczów z Piły z tego sezonu, to wyglądał on na trudny i niedający przyjemności z jazdy. Dzisiaj było jednak zupełnie inaczej, ja trafiłem z ustawieniami i czerpałem radość z jazdy. W trakcie meczu byłem już spokojny i wszystko dobrze zagrało — dodał Australijczyk.

Z Rybnikiem o finał

Hunters PSŻ Poznań wygrał z beniaminkiem 51:39, dzięki czemu zakończył rundę zasadniczą Metalkas 2. Ekstraligi na drugiej pozycji. To najlepszy wynik w historii „Skorpionów”. Teraz czeka ich półfinałowe starcie z Innpro ROW-em Rybnik, czyli powtórka z rywalizacji w sezonie 2024. Wówczas „Rekiny” wygrały w dwumeczu 93:87, choć w spotkaniu rewanżowym PSŻ musiał sobie radzić bez kontuzjowanego wówczas Douglasa.

— Szczerze mówiąc uważam, że mamy z Rybnikiem bardzo podobne szanse na awans do finału. Wiem, że dwa lata temu również rywalizowaliśmy z nimi w półfinale, ale to były zupełnie inne drużyny. Moim zdaniem obecnie mamy na tyle silny skład, że możemy powalczyć o wygraną w dwumeczu — podkreślił 32-latek.

Douglas potwierdza, Poznań traci lidera

Dla Douglasa rywalizacja z ROW-em może być ostatnimi występami w barwach Hunters PSŻ-u Poznań. Według naszych informacji po sezonie Australijczyk pożegna się z zespołem ze stolicy Wielkopolski i dołączy do Abramczyk Polonii Bydgoszcz. Żużlowiec nie potwierdził tych doniesień, ale przyznał, że już podjął decyzję w sprawie swojej przyszłości.

— W zasadzie tak. Wiem, gdzie będę jeździł w przyszłym sezonie. Nie powiedziałbym, że to już pewne na sto procent, ale to najbardziej prawdopodobny scenariusz. Musimy poczekać i zobaczyć, jak potoczą się sprawy, podobnie jak wszyscy inni. Mam nadzieję, że nie potrwa to już długo i w najbliższym czasie będę mógł to ogłosić — zakończył Ryan Douglas.