Mistrz Polski z Lechem Poznań w poszukiwaniu nowej drużyny. Klub potwierdził rozstanie - Zdjęcie główne

Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Bartosz Salamon rozstał się z Carrarese. Na boisku pojawił się tylko raz

Szybko przegrał rywalizację o skład

Bartosz Salamon poprzedni sezon rozpoczynał jeszcze w barwach Lecha Poznań, ale pod koniec sierpnia 2025 roku jego kontrakt został rozwiązany za porozumieniem stron. Po ponad czterech latach środkowy obrońca postanowił wrócić do Włoch, gdzie spędził większość swojej kariery. Dołączył do Carrarese Calcio, które na co dzień występuje w Serie B. Podpisał dwuletni kontrakt i od początku wywarł bardzo dobre wrażenie na trenerze oraz dyrektorze sportowym. 

W pierwszych dwóch kolejkach usiadł na ławce rezerwowych, aż w końcu nadszedł moment debiutu. Salamon rozpoczął mecz z Avellino w wyjściowej jedenastce, ale w 57. minucie przy wyniku 2:3 dla gości został zmieniony. Wydawało się to zrozumiałe, że trener chce gonić za wynikiem, dlatego posłał na boisko prawego wahadłowego i stąd poświęcił jednego ze stoperów. Jak się okazało, były to jedyne minuty rozegrane przez byłego zawodnika Kolejorza w sezonie.

Nie zdołał już więcej wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie Carrarese – od grudnia ubiegłego roku wypadł całkowicie poza kadrę meczową. Włosi sugerowali, że przyczyną były problemy zdrowotne zawodnika. 

Jego sytuacja nie zmieniła się znacząco wraz z rozpoczęciem przygotowań do nowego sezonu. 35-latek znalazł się na liście zawodników powołanych przez Carrarese na letnie zgrupowanie w Caldaro, ale nie zagwarantowało mu to miejsca w zespole. W połowie sierpnia było już jasne, że klub nie wiąże z nim planów na kolejne rozgrywki. Opublikowało numery zawodników na nadchodzący sezon, a nazwiska Salamona wśród nich zabrakło.

Nie było w tym żadnego zaskoczenia, że Polak nie usiadł na ławce rezerwowych w meczu Pucharu Włoch z Torino. Ostatecznie nie trzeba było długo czekać na rozwiązanie sytuacji z zawodnikiem. Obie strony doszły do porozumienia w sprawie zakończenia współpracy.

Doświadczony stoper pożegnał się z drużyną i kibicami

Dla Salamona był to powrót do włoskiej piłki, ale z pewnością nie taki, jakiego oczekiwano. W przeszłości reprezentował między innymi Brescię, AC Milan, Sampdorię, Pescarę oraz Cagliari. Gdy podpisywał umowę z Carrarese Calcio wydawało się, że stanie się liderem defensywy. Przychodził jako zawodnik z dużym doświadczeniem zarówno klubowym, jak i reprezentacyjnym. W stolicy Wielkopolski pełnił również funkcję jednego z liderów zespołu i kapitana – miał swój udział przy dwóch mistrzowskich tytułach Lecha Poznań.

Tymczasem po roku musi rozpocząć poszukiwania nowego zespołu. 35-latek za pośrednictwem mediów społecznościowych pożegnał się ze społecznością klubu z Toskanii.

– Kończy się mój rozdział w Carrarese Calcio. Poznałem tu środowisko gorących kibiców, którzy zawsze wspierali drużynę. Przykro mi, że nie udało się wywalczyć więcej minut na boisku. Chcę jednak powiedzieć, że to był zaszczyt i przywilej być częścią tak wspaniałej i zżytej grupy. Zapamiętam każdego zawodnika, z którym dzieliłem szatnię. Dziękuję także wszystkim osobom, które na co dzień pracują przy drużynie – napisał obrońca na swoim Instagramie.

Teraz przed zawodnikiem kolejny wybór

Rozwiązanie umowy z Carrarese oznacza, że Salamon może teraz swobodnie rozglądać się za nowym klubem, choć poszukiwania raczej nie będą trwały długo. Serwis „Il Tirreno” poinformował, że piłkarz jest bliski przenosin do trzecioligowego US Livorno 1915. Klubu, który jeszcze kilkanaście lat temu rywalizował na poziomie Serie A, a obecnie wstaje z kolan po upadku do Serie D. 

Były gracz Kolejorza miał nawet zostać zauważony na trybunach Estadio Armando Picchi, gdzie oglądał mecz potencjalnego pracodawcy z Reggianą w ramach Pucharu Włoch. Latem drużynę przejął trener Cristiano Lucarelli, który otwarcie mówił w mediach, że chętnie widziałby w zespole jeszcze jednego środkowego obrońcę. Livorno tego lata nie próżnowało i podpisało m.in. kontrakt z Koffim Djidjim, który w przeszłości grał w Torino FC czy FC Nantes. Salamon mógłby stworzyć z Iworyjczykiem ciekawy duet stoperów. 

Jakub Kowalski

Od dziecka zakochany w wielu dyscyplinach sportu. Najlepiej odnajduje się na piłkarskim boisku i przed tarczą do darta. Zimą z zapartym tchem śledzi poczynania skoczków narciarskich. Z portalem „Sportowy Poznań” związany od początku 2026 roku. W przeszłości publikował na łamach Wirtualnej Polski oraz „Głosu Wielkopolskiego”.