Kolejna burza wokół decyzji prezydenta Nawrockiego. „Nie można przy okazji wywrócić stolika”

Prezydent Karol Nawrocki przedstawił swoją propozycję zmian w prawie, która ma być odpowiedzią na działalność szarlatanów. Wcześniej kancelaria prezydenta zakomunikowała, że nie podpisał on rządowej ustawy „lex szarlatan” i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. 

Skierowanie ustawy do TK oznacza, że przepisy, które według rządu miały pomóc w walce z pseudomedycznymi praktykami, nie będą obowiązywały, dopóki Trybunał nie wypowie się na temat jej zgodności z Konstytucją.

– De facto to jest weto, bo wysłanie do Trybunału Konstytucyjnego – i to nie pierwszej już ustawy dotyczącej pacjentów – to tak naprawdę jej zamrożenie, zablokowanie. Ona nigdy z Trybunału nie wyjdzie. Poprzednia już od roku tam siedzi. Pan prezydent mógł wysłać tę ustawę następczo do Trybunału Konstytucyjnego, ale pozwolić na jej funkcjonowanie. Przecież to kwestia bezpieczeństwa, zdrowia i często życia pacjentek i pacjentów – skomentowała w „Wyborach w TOK-u” rzeczniczka Koalicji Obywatelskiej Dorota Łoboda. 

Propozycja prezydenta, która trafi do Sejmu jako alternatywa dla projektu rządowego, skupia się jedynie na nowelizacji kodeksu karnego. To zdaniem rządu uniemożliwi przeciwdziałanie dezinformacji i prewencję wobec działań oszustów, zanim ci przyczynią się do pogorszenia zdrowia lub śmierci chorych.

– Nie będziemy mogli uprzedzić działań szkodliwych. Nie będziemy mogli zablokować działań oszustów, jeśli oni będą opowiadali, że lewoskrętną witaminą C kogokolwiek wyleczą. Pan prezydent powiedział, że to zablokuje na przykład działalność zielarzy. To nieprawda. Nikt Herbapolu nie będzie zamykał. I nikt nie będzie bronił leczenia bólu brzucha czy problemów żołądkowych miętą czy rumiankiem. Chodzi o to, żeby nikt nie powiedział, że rumiankiem można wyleczyć nowotwór i ktoś nie będzie podawał się za lekarza, kiedy tym lekarzem nie będzie – tłumaczyła Dorota Łoboda. 

Quiz: Ważne wydarzenia mijającego tygodnia. Trudny quiz TOK FM dla śledzących newsy uważnie

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi
Zniżka

100%

-40%

81-99%

-30%

61-80%

-25%

41-60%

-20%

0-40%

-10%

Promocje nie łączą się.

Progi nagród Strzałka rozwiń

Dodała, że prawnicy wskazali na jeszcze „jeden paragraf, który wybija zęby nawet tej propozycji”. – W artykule siódmym jest napisane, że nie popełnia przestępstwa określonego w paragrafie pierwszym lub drugim ten, kto jedynie przedstawia informacje, opinie, oceny lub przekonania dotyczące postępowania leczniczego lub diagnostycznego i nie wprowadza umyślnie innej osoby w błąd. Tak naprawdę to pod to można podciągnąć wszystko. Każdy powie, że on nieumyślnie, on przedstawia swoją opinię. Bardzo szkodliwe – podkreśliła. 

Jak przekonywał z kolei Alvin Gajadhur z Kancelarii Prezydenta, także gość TOK FM, projekt „lex szarlatan” dawał zbyt duże kompetencje rzecznikowi praw pacjenta. 

– Chcemy jak najbardziej walczyć z szarlatanami, tylko nie można przy okazji wywrócić stolika. Nie można karać osób uczciwych, które działają w zakresie, w którym tak naprawdę nie szkodzą. Jest ustawa pana prezydenta, parlament powinien się tym zająć, tylko niestety wiemy jak działa zamrażarka marszałka Czarzastego – dodał w rozmowie z Dominiką Wielowieyską. 

W ocenie wiceministry kultury i dziedzictwa narodowego Bożeny Żelazowskiej prezydent oczywiście ma prawo odesłać ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, aby zbadać ją pod względem zgodności z Konstytucją. – Ale problem szarlatanerii jednak pozostaje i ważne jest, aby państwo skutecznie go rozwiązało – podkreśliła. 

Jednocześnie zaapelowała, by dyskusja o ustawie „lex szarlatan” nie sprowadzała się tylko do dyskusji: medycyna kontra medycyna naturalna. 

Źródło: TOK FM, PAP